Bolesne porażki z Ravens Lublin

19402279_1830930950255767_5902862365919264733_o

W minioną niedzielę podopieczni Michała Glumińskiego rozegrali kolejne spotkania w Śląskiej Lidze Baseballu. Na boisku baseballowym w Rybniku rawiacy zmierzyli się z Ravens Lublin. Kruki w tym sezonie zadebiutowały w rozgrywkach ŚLB, po zeszłorocznych triumfach w Turnieju Drużyn Nowo Powstałych. O tym, że mecze z rywalem z Lubelszczyzny będą trudne, w Katowicach wiedziano doskonale po ubiegłorocznym przegranym sparingu. Stawką dwumeczu było zapewnienie sobie miejsca w fazie Play-Off regionalnych rozgrywek.

Baseballiści z Katowic pojechali do Rybnika w wąskim 11-osobowym składzie. W kadrze meczowej brakowało liderów katowiczan, a więc Patryka Michny, Pawła Sitko oraz Piotrka Szczygła. Michał Glumiński nie mógł także skorzystać z Natalii Ciarcińskiej, która aktualne przebywa na Mistrzostwach Europy w Softballu. W związku z tymi osłabieniami nadarzyła się wspaniała szansa dla zawodników, którzy walczą o wyjściową 9.  Na pierwsze spotkanie zawodnicy ze stolicy Górnego Śląska wyszli w następującym składzie:

1. Michał Glumińki C
2. Lin Che-Chung 2B
3. Paweł Szczęsny 3B
4. Dominik Matusiak P
5. Beniamin Tasarz 1B
6. Wojciech Gwioździk RF
7. Robert Hoffman CF
8. Adam Drzyzga LF
9. Adam Zagórski SS

Jeżeli chodzi o skład Ravens to brakowało braci Adama i Tomasza Fojcików. Drużyna została jednak wzmocniona dwoma innymi rybniczanami Łukaszem Pradelą i Rafałem Woltal. Na pozycji DH wystąpił Tomasz Smołka, a rolę w ataku i obronie otrzymali także Dariusz Cyran,  Łukasz Smołka, Tomasz Walicki, Piotr Komorowski, Rafał Gregorczyk oraz Radosław Głowacki. Na górce miotacza zameldował się Jun-Kai Wang i to z nim pałkarze Rawy Katowice musieli prowadzić rywalizację podczas pierwszego spotkania.

Rawiacy rozpoczęli mecz od gry w ataku. Świetnie zaczął Michał Glumiński, który od razu popisał się hitowym wybiciem. Atak był kontynuowany. Na bazach znaleźli się także Justin (Lin Che-Chung przyp. red.) oraz Paweł Szczęsny. Gdy wydawało się, że wszystko pójdzie śpiewająco, kolejnych 3 pałkarzy zostało wyatowanych przez miotacza Lublinian. W tym czasie  Michał Glumiński oraz Justin zdobyli punkty, niestety Paweł Szczęsny utknął na 3 bazie będąc o krok od zdobycia obiegu. Po grze w ataku katowiczanie prowadzili 2:0. Schody rozpoczęły się w dograniu zmiany. Problemy z wejściem w mecz miał młody starter Dominik Matusiak, który przez niecelne narzuty oddał 5 baz darmo. W końcówce zmiany Dominik opanował nerwy i założył rywalom 2 strikeouty. Rywale objęli jednak prowadzenie 4:2. W drugiej odsłonie spotkania do odrabiania start przystąpili Rawiacy. Jun-Kai Wang miał gorszy moment i oddał zawodnikom Rawy 4 bazy darmo. Chwilowa niedyspozycja rywala, hity Michała Glumińskiego oraz Dominika Matusiaka, a także umiejętnie wykorzystywanie znaków pozwoliły katowiczanom zdobyć 4 punkty. Autorami obiegów byli Adam Drzyzga, Adam Zagórski, Michał Glumiński i Paweł Szczęsny. Do obrony gracze Rawy przystępowali z dwupunktowym prowadzeniem. Dobra passa nie została jednak podtrzymana. Kolejne bazy oddane za darmo, hity Łukasza Pradeli, Rafała Woltali i Łukasza Smołki wpłynęły na zdobycie aż 5 punktów przez Kruki. Po dwóch zmianach rywale wygrywali 9:6. Niestety kolejna zmiana była fatalna w wykonaniu graczy Michała Glumińskiego. Kompletna niemoc w ataku została okraszona 2 strikeoutami miotacza ravensów. W obronie nasz miotacz rozdaje kolejne bazy darmo, oddaje kilka hitów, a jego koledzy popełniają błędy w obronie. Wszystko skutkuje 5 obiegami dla podopiecznych Tomasza Smołki, którzy odskakują rawiakom notując prowadzenie 14:6. W czwartym inningu na górce miotacza Dominika Matusiaka zastąpił Lin Che-Chung. Nie zmieniło to jednak obrazu gry. Lublinianie dokładają katowiczanom kolejne 5 obiegów. Mecz kończy się w połowie 5 zmiany, gdy zawodnicy Michała Glumińskiego po raz 3 z rzędu nie potrafią zdobyć punktu w ataku. Ostateczne zawodnicy z Lubelszczyzny wygrywają dzięki przewadze 19 do 6.

Pierwszy mecz był fatalny w wykonaniu zawodników Rawy. W przeciągu 4 zmian niedoświadczeni miotacze oddają rywalowi 16 baz darmo, a obrońcy popełniają kilka błędów. Do okazałego zwycięstwa Krukom potrzebna była tylko przyzwoita gra na pałce, z czym poradzili sobie bez większego problemu. Atutem Lublinian był przede wszystkim ich miotacz. Jun-Kai Wang zaliczył 11 strikeoutów podczas 5 zmian, co ostatecznie przesądziło o rozmiarach zwycięstwa drużyny Ravensów.

Zespół 1 2 3 4 5 R H E
Rawa Katowice 2 4 0 0 0 6 4 4
Ravens Lublin 4 5 5 5 19 6 2

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Glumiński33220000040020,667
Lin32110001020000,500
Szczęsny33100000010100,000
Matusiak33010000000120,333
Tasarz32000001000100,000
Gwioździk33010000000200,333
Hoffman32000001010200,000
Drzyzga21100001000100,000
Zagórski A.31100002000100,000
Rostański11000000000100,000

W przerwie między meczami trener Michał Glumiński miał niezwykle trudne zadanie zmotywowania swoich zawodników do walki o zwycięstwo w drugim spotkaniu. Drużynę pozbawioną swoich liderów miał poprowadzić jedyny doświadczony miotacz wśród dostępnych zawodników, a więc Robert Hoffman, jego piłki miał wyłapywać sam Michał Glumiński. Na boisku znaleźli się tez Michał Rostański oraz Aron Fila, którzy poprzedni mecz zaczynali na ławce rezerwowych.

Na górce miotacza w obozie rywali zameldował się Łukasz Wieleba. Podczas pierwszej zmiany rawiacy nie potrafili rozszyfrować narzutów nowego miotacza, co doskonale ukazują 2 strikeouty oraz brak jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. Lublinianie zaczęli punktować w swojej pierwszej grze na pałce. Już pierwszy pałkarz Tomasz Smołka zaliczył hita, kolejni dwaj pałkarze zostali wyautowani przez miotacza i obrońców. Niestety następni zdołali odbić narzuty Roberta Hoffmana i ostatecznie w tej zmianie ravensi zdobyli 2 punkty. Podczas drugiej zmiany katowiczanie wreszcie zagrali lepiej w ataku. Na początku zmiany bazy darmo otrzymali Robert Hoffman, Aron Fila, Michał Rostański oraz Wojciech Gwioździk, następnie skrzętnie wykorzystali to Michał Glumiński i Paweł Szczęny, którzy pokazali dobre odbicia. Ostatecznie Rawa zanotowała w tej zmianie 5 obiegów. Gracze z Lubelszczyzny przegrywali  2:5. Odpowiedź dla podopiecznych Michała Glumińskiego była bardzo szybka. Błędy obrońców Rawy, dwie bazy darmo rozdane przez Roberta Hoffmana oraz skuteczne odbicie Łukasza Jóźwiaka pozwoliły Krukom na zdobycie 5 obiegów. W kolejnej zmianie rawiacy zdobywają tylko jeden punkt autorstwa Justina, podczas gdy ravensi zdobywają ich aż cztery, do czego przyczyniają się odbicia Krzysztofa Steca, Piotra Komorowskiego oraz Łukasza Steca. Po trzech zmianach Kruki prowadziły 11:6. Kolejne dwie zmiany to dobra gra katowiczan, którzy zaczęli odrabiać straty. Podczas 4 i 5 zmiany rawiacy zdobywają po dwa obiegi w każdej ze zmian, głównie dzięki hitom Michała Glumińskiego, Dominika Matusiaka i Roberta Hoffmana. W tym samym czasie ravensi zaliczają tylko jeden obieg, co było zasługą dobrej gry Roberta oraz obrońców. Szczególnie ładnym zagraniem popisał się Justin, który łapiąc piłkę w pobliżu drugiej bazy wykonał podwójny aut z rzutem do pierwszobazowego. Po pięciu zmianach Ravens wygrywali tylko dwoma obiegami i wszystko wskazywało na to, że katowiczanie mogą odrobić stratę do rywala. Niestety trener lublinian dokonał zmiany na pozycji miotacza. Zmęczonego Łukasza Wielebę zastąpił Rafał Woltal, Był to strzał w dziesiątkę Tomasza Smołki. Nowy miotacz podczas następnych 2 zmian nie oddał żadnego obiegu, co więcej założył 5 strikeoutów z rzędu. Z pustymi rękami do boksu schodzili Adam Zagórski, Robert Hoffman, Adam Drzyzga, Beniamin Tasarz oraz Wojciech Gwioździk. Ostatecznie Ravens Lublin wygrali drugie spotkanie 12:10.

Zespół 1 2 3 4 5 6 7 R H E
Rawa Katowice 0 5 1 2 2 0 0 10 6 5
Ravens Lublin 2 5 4 1 0 0 12 7 5

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Glumiński43221001040020,667
Matusiak43110001020200,333
Szczęsny43010001000120,333
Lin44111000000020,250
Zagórski A.44000000000300,000
Hoffman43210001020100,333
Fila21100001010100,000
Rostański31200002010000,000
Gwioździk43100001000100,000
Drzyzga22000000000200,000
Tasarz11000000000100,000

W drugim meczu zawodnicy Rawy pokazali się z zdecydowanie lepszej strony. Walka o zwycięstwo toczyła się do końca meczu. Przyzwoicie na górce miotacza zaprezentował się Robert Hoffman, który dał drużynie możliwość rywalizacji z Krukami. Obrona również spisywała się całkiem nieźle zważając na brak jej kilku ważnych ogniw. Niezawodny w ataku po raz kolejny okazał się Michał Glumiński, który dwa razy popisał się hitem, a w pozostałych próbach dostawał się na bazy. To wszystko nie wystarczyło na bardzo solidnych Ravensów, którzy dzięki drugiemu zwycięstwu zagwarantowali sobie już miejsce w rozgrywkach Play-Off Śląskiej Ligi Baseballu. Zawodnicy ze stolicy Górnego Śląska do końca będą musieli walczyć o udział w finałowej fazie rozgrywek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *