Dwie porażki w Rybniku

Zdjęcie news

W minioną niedzielę, 28 sierpnia, baseballiści Rawy Katowice uczestniczyli w turnieju Śląskiej Ligi Baseballu organizowanym w Rybniku. Tego dnia rywalami zawodników z Katowic były drużyny Silesii Rybnik i Gepardów Żory. Z powodu kłopotów organizacyjnych trenerzy wszystkich trzech drużyn ustalili, iż mecze odbywać będą się na dystansie pięciu zmian. Tym razem na boisku przy ulicy Partyzantów nie brakowało słońca, zawodnicy mieli więc idealną pogodę do gry.

W pierwszym meczu tego dnia zmierzyły się ze sobą zespoły Rawy Katowice i Gepardów Żory. Mecz w ataku rozpoczęła drużyna z Żor, a przeciwko nim trener Michał Glumiński na górkę miotacza desygnował Pawła Sitko. Gepardy zaliczyły w tej zmianie dwa skuteczne odbicia, które przerodziły się w jeden obieg. W ograniczeniu strat duży udział miał grający na pierwszej bazie Beniamin Tasarz, który popisał się znakomitym rzutem na trzecią bazę, który pozwolił na wyautowanie biegacza. Na trzeciej bazie wyautowany został także biegacz drużyny katowickiej. Po tym jak Paweł Sitko dostał się na pierwszą bazę po błędnych narzutach miotacza, skradł on drugą bazę i wykorzystując błąd rywali starał się w tej samej akcji dobiec na trzecia bazę. Niestety szybsi okazali się obrońcy. Obrońcy wyautowali także Piotrka Szczygła podczas kradzieży drugiej bazy, a formalności w tej zmianie dopełnił miotacz, który wystrajkautował jednego z pałkarzy. W drugim inningu rozstrzelali się zawodnicy Gepardów. Zaliczyli oni aż pięć hitów, które zaowocowały dwoma kolejnymi punktami. Niestety katowiczanie mimo obstawienia wszystkich baz nie byli w stanie zmniejszyć strat. W trzeciej części gry gracze Gepardów dorzucili do swojej puli jeszcze jeden obieg. Niestety dalej trwała niemoc w ataku drużyny z Katowic. Po raz kolejny udało się im wprowadzić swoich zawodników na bazy jednak brakowało już szczęścia i umiejętności by doprowadzić ich do bazy domowej. Nadzieje na dobry wynik żorzanie odebrali swoim rywalom w czwartej zmianie. Zdobywali oni w jej czasie bazę domową pięciokrotnie, wykorzystując słabszy moment gry miotacza i obrońców. Gracze Gepardów dodatkowo popisali się skuteczną grą w obronie, dzięki czemu po czterech zmianach wygrywali 9:0. W ostatniej zmianie na górce miotacza w zespole Rawy pojawił się Michał Glumiński. Doświadczony miotacz poradził sobie z przeciwnikami na tyle skutecznie, że zapobiegł kolejnym straconym punktom, zaliczający przy tym jeden out na strajki. Oprócz obrony katowiczanie przebudzili się także w ataku, jednak stać ich było tylko na dwa obiegi. Swoje punkty w tym meczu zdobyli Paweł Sitko i Dominik Matusiak. Było to możliwe dzięki fenomenalnemu odbiciu za dwie bazy, którym popisał się grający na drugiej bazie Panzon Lin.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 9:2 i pewną wygraną zespołu z Żor. Katowiczanie razili przede wszystkim nieskutecznością w ataku. Udawało im się dostawać na bazy, jednak był kłopot z poruszaniem się po nich, co nie pomagało w zdobywaniu punktów. Przyzwoicie jednak w tym meczu można ocenić postawę obrony. Mimo, iż grało w niej wielu niedoświadczonych graczy momentami wyglądała ona bardzo dobrze. Wyjątkiem jest czwarta zmiana, która była słaba w wykonaniu zarówno miotacza, jak i jego kolegów.

Zespół 1 2 3 4 5 R H E
Gepardy Żory 1 2 1 5 0 9 7 0
Rawa Katowice 0 0 0 0 2 2 4 3

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Sitko31110001111001,000
Matusiak31100001100100,000
Szczygieł32010001000000,500
Glumiński33011000001000,333
Lin32011001000120,500
Gwioździk32000001020100,000
Tasarz31000002000000,000
Fila11000000000000,000
Stanoszek22000000000200,000
Zagórski A.21000001000100,000

Drugi mecz tego dnia rozegrany został pomiędzy drużynami Silesii Rybnik i Gepardów Żory. Po emocjonującym i wyrównanym spotkaniu lepsi okazali się być zawodnicy z Żor, którzy odnieśli drugie zwycięstwo tego dnia, pokonujący rywali 3:2. Była to mała niespodzianka, zważywszy na to, że Silesia to zespół szykujący się do gry w fazie play off Ekstraligi, a żorzanie ten sezon rozgrywają w Pierwszej Lidze. Wykazali się oni jednak sporymi umiejętnościami i zaangażowaniem, stwarzając sobie szansę na zwycięstwo w tegorocznej edycji Śląskiej Ligi Baseballu.

Ostatnie spotkanie tego dnia to konfrontacja Silesii Rybnik i Rawy Katowice. Obie drużyny odniosły po jednej porażce i obie były zmobilizowane by to konto się nie powiększyło. Mecz rozpoczął się od gry na pałce ekipy z Katowic. Rawiacy chcąc pokazać się lepiej niż w poprzednim spotkaniu przeszli od razu do ataku. Po tym jak bazę darmo zdobył Michał Glumiński fantastyczne odbicie zaliczył Dominik Matusiak, po którym znalazł się on bezpośrednio na trzeciej bazie, a Michał Glumiński zdobył pierwszy punkt dla katowiczan. Chwilę później po dzikim narzucie miotacza na bazie domowej zameldował się też i Dominik, który zdobył drugi i ostatni w tej zmianie punkt dla drużyny z Katowic. Katowiczanie spisali się też dobrze w obronie, utrzymując prowadzenie. Miotacz Piotr Szczygieł radził sobie z doświadczonymi pałkarzami Silesii całkiem nieźle, pozwalając im na zdobycie tylko jednego punktu. Katowiczanie prowadzili więc po pierwszej zmianie 2:1. Niestety obraz gry odmienił się już w drugiej odsłonie spotkania. Wyraźnie podrażnieni takim obrotem spraw rybniczanie poprawili się w grze defensywnej nie dopuszczając rywali dalej niż do pierwszej bazy. Przechodząc do ataku baseballiści Silesii zdołali zdobyć bazę domową aż czterokrotnie, notując przy tym cztery hity, jedną bazę otrzymaną za darmo po błędnych narzutach miotacza oraz bardzo skutecznie poruszając się po bazach. Niestety w trzeciej zmianie katowiczanie nie potrafili powstrzymać rozpędzonych przeciwników. Najpierw bardzo nieskutecznie zagrali oni w ataku, a następnie fatalnie w obronie. Przydarzały im się proste błędy, a słabszy moment zaliczył miotacz Rawy, co skutkowało pięcioma obiegami dla przeciwników. Czwarta część meczu wyglądała łudząco podobnie. Nieporadna gra katowiczan w ataku i słaba gra w obronie, skutkująca utratą pięciu punktów. Warto nadmienić jednak, że na górce miotacza w czwartej zmianie wystąpił Dominik Matusiak. Niestety w piątej zmianie rawiacy mimo aż trzech skutecznych odbić w wykonaniu kolejno Adama Zagórskiego, Michała Glumińsiego i Dominika Matusiaka nie powiększyli swojej zdobyczy punktowej i mecz zakończył się wynikiem 15:2 dla zawodników Silesii.

Drugi mecz tego dnia w wykonaniu katowiczan nie wyszedł zbyt dobrze. Masa niepotrzebnych błędów, które nie ułatwiały zadania miotaczom przyczyniła się do wysokiej porażki. Słabo wyglądała także gra w ataku, w czasie której rawiacy mimo iż potrafili dostać się na bazy, to nie potrafili zdobyć tej najważniejszej, a więc domowej. Gracze Rawy Katowice zdecydowanie popracować muszą także nad grą na bazach. Już za tydzień, 3 września będą oni rywalizowali w turnieju 1 Ligi, gdzie walczyć będą o drugie miejsce w swojej grupie. Wtedy też musi zacząć lepiej funkcjonować ich gra w ataku.

Zespół 1 2 3 4 5 R H E
Rawa Katowice 2 0 0 0 0 2 5 7
Silesia Rybnik 1 4 5 5 x 15 7 1
zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Szczygieł22000000000000,000
Glumiński32110001000100,500
Matusiak32120000100011,000
Sitko32000001000100,000
Lin21000001000000,000
Fila11000000000000,000
Zagórski T.21010001001001,000
Tasarz1000000100000
Gwioździk22000000000200,000
Zagórski A.11010000000001,000
Ścibór11000000000100,000
Gwóźdź11000000000100,000

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *