Grabarze bezkonkurencyjni – Rawa przegrywa w półfinale ŚLB

Playoff-SLB-2014

26 października na boisku przy ulicy Partyzantów w Rybniku rozegrany został finałowy turniej Śląskiej Ligi Baseballu. Do rywalizacji stanęły tylko trzy zespoły (drużyna Kraków Kings wycofała się z rozgrywek) jednak emocji nie zabrakło. W meczu półfinałowym, który miał wyłonić przeciwnika dla drużyny Silesii Rybnik, zmierzyły się ze sobą BKS Rawa Katowice oraz Grabarze Skarbimierz.

Przed meczem zdecydowanym faworytem tego pojedynku była drużyna z województwa opolskiego, która w tegorocznych rozgrywkach ŚLB jeszcze nie przegrała. Prezentująca zdecydowanie najlepszy baseball ekipa Grabarzy miała jednak w pamięci pierwszy pojedynek obu drużyn w tym sezonie, gdzie do piątej zmiany obie ekipy remisowały, a o zwycięstwie skarbimierzan zadecydowały ostatnie dwie zmiany spotkania.

Trener Michał Glumiński na mecz ze zwycięzcą fazy zasadniczej ŚLB na pozycji miotacza postawił na Roberta Hoffmana, który w ubiegłym tygodniu w Miejskiej Górce miotał tylko jedną zmianę. W meczu rozpoczynającym się o godzinie 12.00 od początku widać było przewagę ekipy ze Skarbimierza. Mimo dobrej postawy obrony oraz miotacza zawodnicy Grabarzy zdołali zaliczyć trzy hity, z czego jeden, autorstwa Roberta Rajtara poleciał daleko za ogrodzenie boiska, dzięki czemu zawodnik zaliczył przepiękny home run. Dodatkowy obieg zaliczył Marcin Pawluk, który dobiegł do bazy domowej po ładnym odbiciu Łukasza Zielińskiego. Po przejściu do ataku zawodnicy Rawy mimo tego, iż potrafili odbijać piłkę narzucaną przez punktującego wcześniej Marcina Pawluka to znakomicie spisywała się obrona rywali, która autowała kolejnych katowiczan. Druga odsłona meczu nie przyniosła zmiany wyniku i wydawało się, iż katowiczanie łapią odpowiedni rytm. Niestety po raz kolejny w najmniej spodziewanym momencie do głosu zaczęły dochodzić niepotrzebne błędy oraz nerwowość w grze. Atakujący Grabarze zdołali zaliczyć aż pięć skutecznych odbić, co w połączeniu z dwoma bazami oddanymi po błędnych narzutach i słabej grze obrony skutkowało zdobyciem przez nich pięciu obiegów. Podłamani katowiczanie nie potrafili nic zdziałać w ataku, a miotacz przeciwników zaliczył w tej zmianie aż trzy strikeouty. Niestety podobny przebieg miała kolejna odsłona spotkania. Drużyna z województwa opolskiego zagrała bardzo rozważnie w ataku i wykorzystując słabszy moment w grze miotacza Rawy, pięciokrotnie dostali się na bazy po błędnych narzutach. Dokładając do tego skuteczne odbicie Rafała Rajtara, licznik punktów dla Grabarzy w tej zmianie zatrzymał się na liczbie czterech. Jednak zmienił się obraz co do gry w ofensywie katowiczan. Po udanych odbiciach Michała Glumińskiego i Pawła Szczęsnego punkt dla Rawy zaliczył Jakub Osiński, który wcześniej na bazę dostał się po złych narzutach miotacza rywali. W piątej zmianie pozycję miotacza w drużynie Rawy zajął Michał Glumiński. Jak się okazało był to bardzo dobry ruch, ponieważ doświadczony trener katowiczan zdołał poradzić sobie z pałkarzami przeciwników, zaliczając dwa strikeouty i skutecznie uniemożliwiał im powiększenie zdobyczy punktowej. Niestety także rawiacy nie zdołali zdobyć kolejnych obiegów. Szósta odsłona spotkania wyglądała bardzo podobnie do poprzedniej. Dobra gra na górce miotacza Michała Glumińskiego oraz błędy w obronie przyczyniły się do straty jednego punktu. Baseballiści Rawy Katowice niestety także w tej zmianie nie powiększyli swojego dorobku punktowego i mecz zakończony został po sześciu zmianach wygraną Grabarzy 12 do 1.

Katowiczanie wyraźnie ulegli bardziej doświadczonym przeciwnikom, po raz kolejny prezentując bardzo nierówny baseball. Momentami baseballiści z Katowic grali jak równy z równym z bardzo mocnym przeciwnikiem, jednak przez słabsze momenty, które notorycznie wkradają się w grę obronną rawiaków, wynik jest tak wysoki. Jeżeli chodzi o grę ofensywną to widać lekką poprawę. Katowiczanie nie złapali zbyt wielu strikeoutów (jedynie 4), jednak ich odbicia stanowiły łatwy łup dla defensorów Grabarzy. Na plus należy zaliczyć także występ obu miotaczy. Zdecydowanie pozytywnie zaprezentował się Michał Glumiński, który mimo tego iż wszedł na boisko w momencie, w którym mecz był już praktycznie przegrany, pokazał bardzo dobry poziom. Także występ Roberta Hoffmana należy ocenić pozytywnie. Miotacz mimo słabszych momentów, przez pierwsze dwie zmiany pokazał dobry poziom, co pokazuje, iż ma on spory potencjał, a brakuje mu jedynie chłodnej głowy oraz ogrania.

W meczu finałowym tegorocznych rozgrywek Śląskiej Ligi Baseballu spotkały się więc ekipy Silesii Rybnik oraz Grabarzy Skarbimierz. Po bardzo emocjonującym i wyrównanym spotkaniu zwycięsko z konfrontacji wyszli zawodnicy Grabarzy, którzy tym samym odnieśli komplet zwycięstw w regionalnych rozgrywkach. Drużyna ze Skarbimierza przez całe rozgrywki była zdecydowanie najlepsza i prezentowała najrówniejszy, stale wysoki poziom. Ich wyczyn jest tym bardziej zasłużony, iż w finale zdetronizowali dotychczasowych mistrzów ŚLB (zwycięzców w sezonach 2012 i 2013) Silesię Rybnik. Zwycięzcą serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *