Nieudana pogoń – Rawa ulega Baronom

News- Pogoń Barons

W minioną sobotę, 14 maja, baseballiści Rawy Katowice udali się do Wrocławia, aby rywalizować w kolejnym turnieju 1 Ligi. Mając na koncie jedną porażkę oraz jedno zwycięstwo katowiczanie, którzy w pierwszym turnieju zaprezentowali się z dobrej strony, jechali do stolicy Dolnego Śląska pełni nadziei. Ich pierwszymi rywalami był zespół Barons II Wrocław, który z dwoma porażkami na koncie, liczył na poprawę swojego bilansu.

Spotkanie rozpoczęło się punktualnie o godzinie 10.00, a katowiczanie, jako goście, pierwsi przystąpili do gry w ataku. Uczynili to bardzo skutecznie, wychodząc na dwupunktowe prowadzenie. Najpierw Patryk Michna popisał się wybiciem po którym znalazł się na drugiej bazie, a kolejnego hita dołożył Piotrek Szczygieł. Obaj pałkarze zdołali dostać się w tej zmianie na bazę domową, co przełożyło się na punkty. Przechodząc do obrony, mimo nerwowego początku, katowiczanie zdołali utrzymać prowadzenie. Desygnowany jako miotacz na ten mecz Robert Hoffman dzięki pomocy obrońców i po opanowaniu początkowych nerwów pozwolił rywalom na odrobienie tylko jednego punktu. Niestety w drugiej zmianie zespół Rawy Katowice zagrał fatalnie zarówno w ataku, jak i w obronie. Najpierw trzej kolejni pałkarze Rawy zostali kolejno wyautowani przez defensywę rywali, a następnie byliśmy świadkami prawdziwej kanonady w wykonaniu gospodarzy. Pięć skutecznych odbić, trzy bazy oddane po błędnych narzutach miotacza oraz kilka błędów obrony przyczyniły się do tego, że wrocławianie mogli dopisać do swojego dorobku aż sześć punktów. Katowiczanie dokonali w tym czasie zmiany miotacza, Roberta Hoffmana zmienił Jon Russell Pross. Przyjezdni mimo tak fatalnego obrotu spraw postanowili nie czekać z odrabianiem strat. Już w trzeciej odsłonie spotkania zdobyli oni trzy punkty, pozostając tym samym w grze o zwycięstwo. Sygnał do ataku skutecznym odbiciem dał Michał Śniegowski, a w ślad za nim poszli Piotrek Szczygieł, Michał Glumiński i Paweł Sitko. Rawiacy zaczęli dobrze grać także w obronie, nie pozwalając rywalom na zdobycie bazy domowej. Czwarty inning nie przyniósł zmiany wyniku, jednak przyniósł kolejną zmianę miotacza w zespole Rawy. Kontuzji doznał dobrze spisujący się na górce Russell Pross i w dalszej części spotkania piłki narzucał Paweł Sitko. W piątej zmianie prowadzenie gospodarzy stopniało do jednego punktu. Po tym jak na bazę dostał się Wojciech Gwioździk, dalekim i skutecznym odbiciem popisał się Paweł Sitko, dzięki czemu jego kolega z drużyny zdołał dobiec aż na bazę domową, zdobywając szósty punkt dla ekipy z Katowic. Powracający po kontuzji do optymalnej formy Paweł Sitko poradził sobie z pałkarzami rywali bez straty punktu i zwycięstwo nadal było w zasięgu rawiaków. Niestety w szóstej zmianie obrona Baronów funkcjonowała bardzo skutecznie, autując trzech kolejnych pałkarzy Rawy. Gospodarze nie byli jednak w stanie odskoczyć rywalom na więcej niż jeden punkt, a to głównie za sprawą grającego na trzeciej bazie Michała Glumińskiego, który w tej odsłonie spotkania grał pierwszoplanową rolę  przy wszystkich wykonanych autach. Emocje sięgnęły zenitu gdy Patryk Michna, na początku ostatniej zmiany zaliczył odbicie po którym znalazł się bezpośrednio na drugiej bazie. Katowiczanie byli o krok od doprowadzenia do remisu, niestety wtedy obrona rywali wykorzystała moment nieuwagi rawiaków i wyautowała zawodnika Rawy, gdy ten nieopatrzenie zszedł z bazy gdy piłka znajdowała się w rękawicy drugobazowego. Jeden aut i puste bazy, przy takim stanie na pałkę wszedł kolejny pałkarz, Piotr Szczygieł. Zawodnik Rawy dostał się na bazę po błędnych narzutach miotacza, a następnie zdołał ukraść drugą bazę. Kolejny pałkarz został jednak wyautowany, a powietrze aż zgęstniało od emocji, gdy Piotr Szczygieł zdołał ukraść trzecią bazę. Niestety zwycięsko z próby nerwów wyszedł miotacz wrocławian, który wyautował kolejnego pałkarza, czym zapewnił swojej drużynie cenne zwycięstwo.

W meczu, który przyniósł ogromne emocje kibice byli świadkami dobrej gry obu zespołów. O zwycięstwie gospodarzy przesądziła druga zmiana, w której zdobyli oni aż sześć punktów. Katowiczanie mimo przyzwoitej gry w ataku nie potrafili odrobić strat, chociaż mieli na to aż pięć zmian. Pozytywnie należy ocenić defensywę, która mimo kilku błędów w początkowej fazie spotkania wspierała swoich miotaczy, pozwalając zagrać na zero od trzeciej do ostatniej zmiany. Nieźle rawiacy spisywali się także w ataku, zaliczając kilka udanych odbić, jednak nie tyle, by zapewnić sobie zwycięstwo w meczu. Udane występy na górce miotacza zaliczyli Jon Russell Pross oraz Paweł Sitko, którzy wspierani przez obrońców nie oddali przeciwnikom żadnego punktu. Niestety mimo niezłej gry katowiczanie ulegli wrocławianom, którzy dzięki temu zwycięstwu zrównali się w ligowej tabeli z zespołem Rawy Katowice.

Zespół  1 2 3 4 5 6 7 R H E
Rawa Katowice 2 0 3 0 1 0 0 6 10 5
Barons II Wrocław 1 6 0 0 0 0 X 7  8 1

 

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Michna44122000000000,500
Szczygieł43210001030020,333
Glumiński44110000010010,250
Pross21000001000110,000
Sitko33021100000010,667
Szczęsny33000000000000,000
Hoffman33010000000110,333
Cieśla33010000000200,333
Śniegowski22110000010000,500
Gwioździk21100001000100,000
Tasarz11000000000100,000

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *