Obóz szkoleniowy w Szczyrku

IMG_20171119_174006

Parę lat upłynęło już od momentu kiedy w Rawie Katowice rozpoczęto szkolenie dzieci. Dopiero w tym roku najmłodsi mogli po raz pierwszy wyjechać na prawdziwy obóz szkoleniowy. Wyjazd na kilkudniowe zgrupowanie był możliwy dzięki uzyskaniu dotacji w ramach “Programu Klub”, który jest organizowany przez Ministerstwo Sportu. Po wielu rozmowach trenerów i działaczy naszego klubu oraz konsultacjach z działaczami innych baseballowych klubów na Śląsku zdecydowano, że idealnym miejscem na zgrupowanie będzie Centralny Ośrodek Sportu w Szczyrku. Ta decyzja okazała się  być strzałem w dziesiątkę!

Zgrupowanie odbywało się w dniach 18-22 listopada, a więc od soboty do środy. Wyjazd zaplanowano na sobotni poranek, a do busa oprócz 13 zawodników Rawy Katowice (roczniki 2005-2008) wsiadło dwóch trenerów: Wojciech Gwioździk i Robert Hoffman oraz jeden rodzic pełniący rolę opiekuna. W Szczyrku zameldowaliśmy się w okolicach godziny 10:00. Od tego momentu wszystko toczyło się według ściśle określonego harmonogramu. Głównymi elementami były: treningi, posiłki, odpoczynek i czas, który dzieci oraz trenerzy spędzali wspólnie. Wydawałoby się, że w to wszystko może wkraść się monotonia. Nic bardziej mylnego!

Podczas obozu odbywały się 2 treningi dziennie, każdy z nich trwał półtorej godziny. Łącznie w przeciągu 5 dni dzieci trenowały baseball aż 10 razy. Treningi były bardzo urozmaicone, ale największy nacisk został położony na treningi miotania, biegania po bazach, naukę skrótów, zachowania podczas meczów oraz specjalizację na pozycjach łapaczy i pierwszobazowych. Postępy zawodników pod koniec obozu były widoczne gołym okiem nawet dla absolutnego laika!

Treningi to nie wszystko, trzeba też uzupełniać energię. Młodzicy Rawy Katowice brylowali zatem także w posiłkach, potrafiąc spędzić na stołówce nawet kilkadziesiąt minut,  w tym czasie pochłaniając niezliczone ilości pysznego jedzenia przygotowanego przez pracowników COS w Szczyrku.

Czas wolny, o ile o takim można w ogóle mówić, trenerzy wykorzystywali do maksimum, tak aby młodzi rawiacy mieli zapewnionych jak najwięcej atrakcji. Podczas zgrupowania zawodnicy mieli okazję popływać na basenie oraz wziąć udział w turnieju piłkarzyków i ping ponga, nie zabrakło także gry w karty oraz bilarda. Prawdziwą furorę robiły spacery w okolice skoczni w Szczyrku podczas, których odbywały się bitwy na śnieżki, konkursy w rzucaniu śnieżką do celu oraz w lepieniu olbrzymich śniegowych kul. Stałym elementem przed pójściem do łóżek było wspólne oglądanie krótkich filmików baseballowych, które sprawiało dzieciom wiele radości. Mimo sporego zmęczenia zawodnicy zadawali mnóstwo pytań, z dnia na dzień coraz bardziej podnosząc swoją wiedzę.

“Czas spędzony w Szczyrku wykorzystaliśmy do maksimum. Poziom sportowy wszystkich zawodników zdecydowanie się podniósł. Drużyna bardzo się zintegrowała, co powinno przynosić korzyści za równo podczas treningów jak i meczów. Bardzo cieszymy się z tego, że po obozie żaden z zawodników nie narzekał na urazy. Dzieci po raz pierwszy mierzyły się z takimi obciążeniami.  Fakt, że dzieci nie zgłaszają żadnych dolegliwości świadczy o tym, że wszystko zostało dobrze przemyślane. Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu całego obozu i z pewnością w przyszłości wrócimy do Szczyrku” – mówił na gorąco po obozie jeden z trenerów, Robert Hoffman.

W zgrupowaniu udział wzięli:

Lena Podlewska, Gosia Jóźwiak, Laura Olczyk, Kacper Kamieński, Kacper Urbańczyk, Łukasz Belok, Kuba Rogowiec, Aleks Polonek, Kuba Goździkowski, Bartek Tarnawski,  Ernest Wiencek, Jaś Grędysa, Patryk Stanoszek

Do Katowic zawodnicy oraz trenerzy wrócili w środę wieczorem. Wszyscy byli bardzo zmęczeni, ale i tak każdy chciałby, by zgrupowanie trwało chociaż jeden dzień dłużej. To był na prawdę bardzo udany obóz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *