Podwójna porażka w Żorach

DSC00687

W sobotę, 1 lipca zawodnicy Rawy Katowice udali się do Żor, aby rywalizować z tamtejszymi Gepardami w ramach rozgrywek Śląskiej Ligi Baseballu. Dwa bardzo dobrze znane sobie zespoły miały powalczyć o kolejne zwycięstwa w regionalnych rozgrywkach, które mogły okazać się bardzo cenne w końcowej fazie sezonu zasadniczego. Drużyna gospodarzy dzięki wygranym mogła zapewnić sobie drugie miejsce w tabeli, natomiast katowiczanie liczyli, że zwycięstwa pozwolą im zająć lokatę dającą spokojny awans do fazy play off.

Pierwszy mecz rozpoczął się zgodnie z planem o godzinie 10.30, a podopieczni Michała Glumińskiego wybiegli na boisko w następującym składzie: P – Patryk Michna, C – Paweł Sitko, 1B – Robert Hoffman, 2B – Michał Rostański, 3B – Dominik Matusiak, SS – Michał Glumińśki, LF – Paweł Szczęsny, CF – Che Chung Lin, RF – Wojciech Gwioździk.

Jako pierwsi do ataku przystąpili zawodnicy Gepardów Żory i uczynili to ze sporym animuszem, bo zaliczyli aż trzy skuteczne odbicia w tym jedno za dwie bazy autorstwa Tymoteusza Orszulika. Na szczęście dzięki niezłej postawie defensywy katowickiego zespołu gospodarze zdołali zdobyć tylko jeden punkt. Niestety w odpowiedzi Rawiacy odnotowali tylko jedno skuteczne uderzenie, którym popisał się Che Chung Lin, co nie pozwoliło na odrobienie niewielkich strat. Tymczasem żorzanie kontynuowali swoją kanonadę. Kolejne cztery skuteczne zagrania w ataku, dodatkowo kilka błędów ze strony defensywy i mogli oni cieszyć się z zdobyczy pięciu punktów. W dograniu zmiany katowiczanie zdołali odrobić jeden punkt. Soczystym wybiciem wykazał się Patryk Michna, a do bazy domowej sprowadził go Robert Hoffman. W trzeciej oraz czwartej odsłonie spotkania nie doczekaliśmy się zmiany rezultatu. Zespół Rawy Katowice zdecydowanie polepszył grę w defensywie, a miotacz Patryk Michna odnalazł właściwy rytm narzutów, notując w tym czasie dwa strajkauty, a wpuszczając na bazę tylko jednego pałkarza. Niestety goście nie potrafili wykorzystać tego okresu na zniwelowanie strat, mimo iż kilku zawodników zdołało dostać się na bazy po błędach obrony, lub złych narzutach miotacza. W piątej części spotkania zawodnicy Gepardów praktycznie rozstrzygnęli jego losy. Dwóch pierwszych zawodników dostało się na bazy po “spacerach” i mimo, iż następny pałkarz został wystrajkautowany, to trener Glumiński postanowił dokonać zmiany na górce miotacza. Patryka Michnę zastąpił Che Chung Lin. Mający biegaczy na bazach zawodnik z Tajwanu nie zdołał uchronić zespołu od straty kolejnych obiegów, ale trzeba przyznać, że przyczynił się do tego także błąd defensorów. Ostatecznie żorzanie zdołali w tej zmianie dorzucić do swojego konta kolejne cztery obiegi, wychodząc na prowadzenie 10 : 1. Katowiczanie nadal nie mogli przełamać się w ataku, notując w dograniu iningu trzy kolejne strajkauty. Szósta zmiana nie przyniosła już zmiany rezultatu i sędzia Aleksander Benisz zakończył zawody z powodu przewagi drużyny z Żor.

Zespół  1 2 3 4 5 6 R H E
Gepardy Żory 1 5 0 0 4 0 10 9 2
Rawa Katowice 0 1 0 0 0 0 1 2 4

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Sitko33000000000100,000
Lin32010001001100,500
Glumiński22000000000100,000
Michna33111000010000,333
Szczęsny31000001110000,000
Matusiak32000001000100,000
Hoffman22000000000110,000
Rostański22000000000100,000
Gwioździk21000001010100,000
Drzyzga1000000100000
Tasarz0000000000000

Pierwsze spotkanie okazało się być widowiskiem bardzo jednostronnym. Drużyna Gepardów już na początku meczu zbudowała bezpieczną przewagę, którą dzięki dobrej grze w obronie utrzymywała przez całe spotkanie. Katowiczanie natomiast kompletnie zawiedli w ataku. Tylko dwa skuteczne odbicie w przeciągu sześciu zmian to zdecydowanie za mało, aby myśleć chociażby o nawiązaniu walki z tak doświadczonym rywalem. Pozytywnie należy ocenić występ miotaczy, którzy z wyjątkiem dwóch zmian, radzili sobie bardzo dobrze, ograniczając ofensywne zapędy przeciwników. Także defensywa nie popełniła jakiejś rażącej ilości błędów, co przytrafiało się w poprzednich spotkaniach. Chcąc jednak myśleć o korzystnym wyniku w kolejnym spotkaniu, Rawiacy musieli zacząć grać skuteczniej w ataku.

Szansy na zwycięstwo tego dnia katowiczanie musieli szukać w drugim meczu. Tym razem do gry desygnowana została następująca dziewiątka: P – Paweł Sitko, C – Michał Glumiński, 1B – Paweł Szczęsny, 2B – Che Chung Lin, 3B – Dominik Matusiak, SS – Patryk Michna, LF – Beniamin Tasarz, CF – Robert Hoffman, RF – Adam Drzyzga.

Tak jak w pierwszym meczu jako pierwsi do ofensywy przystąpili zawodnicy Gepardów, i podobnie jak wtedy postanowili nie oszczędzać miotacza drużyny przeciwnej. Dzięki pięciu skutecznym wybiciom wyszli oni na czteropunktowe prowadzenie już w pierwszej zmianie. Jednak różnica w porównaniu do pierwszego spotkania była taka, że Rawiacy zdołali odpowiedzieć na szarżę rywali. Wykorzystując błędy obrońców katowiczanie dostawali się na bazy w tym także tą domową. Zwieńczeniem ich gry w ataku było znakomite wybicie Beniamina Tasarza, który dostał się po nim bezpośrednio na drugą bazę, zaliczając przy tym asystę punktową. Swoje punkty w tym iningu zdobywali Che Chung Lin, Paweł Szczęsny, Patryk Michna oraz Paweł Sitko. Tym samym po pierwszej zmianie mieliśmy remis 4 : 4. W drugiej odsłonie spotkania gospodarze zdołali ponownie wyjść na prowadzenie. Punkty do konta Gepardów dorzucili Ariel Rainko oraz Tymoteusz Orszulik. Niestety mimo tego, iż swoją zmianę w ataku baseballiści Rawy zaczęli od hita Roberta Hoffmana, to ich licznik punktów ani drgnął. W trzeciej części meczu nie oglądaliśmy kolejnych obiegów i końcowy wynik nadal pozostawał kwestią otwartą. Czwarta zmiana przyniosła jeden punkt dla gospodarzy, a bazę domową zdobył kolejny raz Tymoteusz Orszulik. Rawiacy natomiast nie potrafili poradzić sobie z narzutami miotacza Gepardów. Tylko dzięki dobrej postawie defensywy katowickiego zespołu także po piątej zmianie mogli oni nadal myśleć o rozstrzygnięciu meczu na swoją korzyść, bowiem żadnej z drużyn w jej czasie nie udało się zdobyć kolejnych punktów. W szóstej zmianie w zespole Rawy Katowice dokonano zmiany na pozycji miotacza, a w miejsce Pawła Sitko pojawił się Robert Hoffman. Niestety nie był to najlepszy dzień tego miotacza, który mimo tego iż zaliczył w czasie swojego pobytu na górce dwa strajkauty, to pozwolił przeciwnikom na zdobycie pięciu obiegów, które ostatecznie przypieczętowały ich drugie zwycięstwo tego dnia. Mecz zakończył się wynikiem 12 : 4.

Zespół  1 2 3 4 5 6 R H E
Gepardy Żory 4 2 0 1 0 5 12 13 5
Rawa Katowice 4 0 0 0 0 0 4 2 4

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Lin32100001010000,000
Szczęsny32100000110000,000
Glumiński33000000000010,000
Michna32100000110110,000
Sitko33100000000210,000
Matusiak22000000000100,000
Tasarz22011000000010,500
Drzyzga22000000000000,000
Hoffman22011000000000,500
Gwioździk0000000000000

Mimo, iż końcowy wynik świadczy o dużej przewadze gospodarzy, to katowiczanie przez pięć zmian toczyli z nimi wyrównany bój. Niestety kolejny raz zawiodła ofensywa, która mimo obiecującego początku kompletnie nie poradziła sobie w dalszej części meczu. Także w tym meczu Rawiacy zaliczyli tylko dwa udane odbicia, co jest wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań. Na pochwałę, podobnie jak w pierwszym meczu zasłużyła defensywa, która przez większość spotkania spisywała się dobrze i wspierała swojego miotacza. Występ Pawła Sitko na górce miotacza, także należy ocenić na plus mimo początkowych kłopotów. Od trzeciej zmiany spisywał się już bez zarzutu i pozwalał myśleć o nawiązaniu walki z rywalami.

Ostatecznie katowiczanie ulegli rywalowi dwukrotnie i szansy na swoje drugie zwycięstwo w tegorocznym sezonie zasadniczym Śląskiej Ligi Baseballu szukać muszą w najbliższy czwartek. Nie będzie jednak o nie łatwo, ponieważ ich rywalem będzie Silesia Rybnik, która także myśli o zwycięstwie, gwarantującym jej pierwsze miejsce w ligowej tabeli i rozstawienie przed fazą play off. Spotkanie odbędzie się 6 Lipca o godzinie 17.00 na boisku przy ulicy Partyzantów w Rybniku i będzie to zarazem ostatni akcent sezonu zasadniczego rozgrywek ŚLB!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *