Podwójny sukces w Żorach – Kings Kraków pokonani!

Mecz-Kings

W sobotę 18 czerwca najmłodsi zawodnicy Rawy Katowice cieszyli się ze zdobycia srebrnych medali w Pucharze Polski, a już następnego dnia w szranki stawali ich starsi koledzy z drużyny seniorskiej. Zawodników pierwszego zespołu czekały mecze Śląskiej Ligi Baseballu, w których zmierzyć mieli się oni z drużyną Kings Kraków, z którą ostatnie zwycięstwo odnieśli w 2013 roku. Plan na spotkanie był jeden, przełamanie złej passy i podwójne zwycięstwo z przeciwnikiem z Małopolski.

Rywalizacja obu drużyn odbyła się na boisku baseballowym w Żorach. Rawiacy, jako gospodarze imprezy, na obiekcie przy ulicy Minimalnej zjawili się już o godzinie 8.30. Po przygotowaniu boiska oraz przeprowadzeniu rozgrzewki, punktualnie o godzinie 10.30 rozpoczął się pierwszy mecz. Na górce miotacza jako starter pojawił się zawodnik Rawy Katowice, Piotr Szczygieł. Mimo tego, iż zawodnik występujący z numerem 34 zaliczył w tej zmianie trzy strikeouty, krakowianie zdołali zdobyć jeden obieg. Przystępując do gry w ataku, gospodarze odpowiedzieli także jednym obiegiem, który zdobył niezawodny w tym sezonie Patryk Michna. W drugiej odsłonie spotkania Królowie zdołali dwukrotnie zdołali dobiec do bazy domowej, a to głównie za sprawą skutecznych odbić Grzegorza Idzika oraz Krystiana Synowca. Katowiczanie odpowiedzieli tylko jednym obiegiem, autorstwa Łukasza Czypionki. W trzeciej i czwartej zmianie prawidłowo zaczęła funkcjonować defensywa katowiczan. Piotr Szczygieł dorzucił w tym czasie do swojego konta kolejne dwa strikeouty, a dzięki pomocy kolegów nie oddał przeciwnikom żadnego obiegu. Podczas ofensywy rawiacy wyszli na prowadzenie, dzięki obiegom Pawła Szczęsnego i Roberta Hoffmana. Warto zaznaczyć także, że w pierwszych trzech odsłonach meczu katowiczanie kończyli grę w ataku mając swoich zawodników na wszystkich bazach. Piąta zmiana, na którą podopieczni Michała Glumińskiego wychodzili prowadząc 4 : 3, przyniosła nieoczekiwany zwrot akcji. Gdy wydawało się że gospodarze będą kontynuować swój pewny marsz po zwycięstwo nagle obronie zaczęły przytrafiać się fatalne błędy, które skutkowały utratą pięciu punktów. W tym momencie zawodnicy z małopolski prowadzili 8 : 4. W dograniu piątego iningu jeden punkt zdołał odrobić Patryk Michna, lecz przewaga krakowian nadal była wyraźna. Skuteczna gra w defensywie w szóstej zmianie pozwoliła rawiakom pozostać w grze. Nie czekali oni długo na wykorzystanie okazji do odrobienia strat. Wykorzystując słabszy okres gry w obronie rywali i dorzucając skuteczne odbicia, w tym tripla autorstwa Piotra Szczygła, katowiczanie zdobyli pięć punktów, tym samym wychodząc na dwupunktowe prowadzenie. W ostatniej zmianie w roli closera na górce miotacza w zespole z Katowic zobaczyliśmy Pawła Sitko. Wracający w tym sezonie po kontuzji miotacz we współpracy z obrońcami skutecznie poradził sobie z pałkarzami przeciwników i zespół Rawy Katowice mógł cieszyć się ze zwycięstwa 10 do 8.

Zespół 1 2 3 4 5 6 7 R H E
Kings Kraków 1 2 0 0 5 0 0 8 5 3
Rawa Katowice 1 1 2 0 1 5 x 10 8 4

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Michna53320002060020,667
Glumiński52110003040130,500
Sitko54110001020120,250
Szczygieł54020101010120,500
Lin31000002030000,000
Szczęsny42110001110100,500
Hoffman43210000120000,333
Fila44000000000300,000
Czypionka2020000202001
Stanoszek11000000000100,000
Wołodźko22000000000100,000

Drugie spotkanie obu drużyn rozpoczęło się o godzinie 13.30, tym razem w obronie mecz rozpoczynali krakowianie. Chcący wywieźć z Żor chociaż jedno zwycięstwo Królowie w pierwszej zmianie bronili się skutecznie, autując trzech kolejnych pałkarzy. Skutecznie zagrali także katowiczanie, a desygnowany w tym meczu na górkę miotacza Robert Hoffman zaliczył w tej zmianie dwa strikeouty. Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia rawiaków. Zaczęli oni radzić sobie z niewygodnymi narzutami Patryka Plicha, zaliczając pięć skutecznych odbić, które przełożyły się na trzy obiegi autorstwa Piotrka Szczygła, Ernesta Gajosa i Łukasza Czypionki. Królowie nie pozostawali jednak dłużni i w dograniu tej zmiany odrobili dwa punkty. Trzeci inning przyniósł katowiczanom kolejne trzy obiegi, na które przeciwnicy odpowiedzieli tylko jednym punktem. Po trzech zmianach stan rywalizacji wynosił 6 : 3, i to wtedy zawodnicy Rawy rozpoczęli prawdziwą kanonadę. Cztery skuteczne wybicia oraz agresywna gra na bazach, przy błędach obrony przerodziły się w pięć obiegów, które skutecznie odebrały przeciwnikom nadzieje na korzystny wynik. Nie zdobywając żadnego obiegu w dograniu zmiany krakowianie przegrywali mecz 11 : 3. W piątej zmianie katowiczanie dokonali zmiany miotacza, a miejsce na górce zajął Paweł Szczęsny. Nowy miotacz skutecznie wywiązał się ze swoich obowiązków i nie pozwolił przeciwnikom na zdobycie bazy domowej. Szósta zmiana przyniosła kolejne pięć obiegów dla rawiaków, którzy tym razem punktowali głównie dzięki błędom miotacza i obrońców drużyny z Krakowa. Mając trzynastopunktową zaliczkę katowiczanie mieli dużą szansę na zakończenie meczu przewagą punktową i wykorzystali tą okazję. Mimo tego, że katowiczanie stracili trzy obiegi, utrzymali oni wystarczającą przewagę i mogli cieszyć się z wysokiego i pewnego zwycięstwa.

Zespół 1 2 3 4 5 6 R H E
Rawa Katowice 0 3 3 5 0 5 16 10 2
Kings Kraków 0 2 1 0 0 3 6 7 2

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Michna44120000010020,500
Glumiński43100001010020,000
Sitko43321001030120,667
Szczygieł43430000140021,000
Szczęsny43321001030030,667
Gajos43220001020120,667
Czypionka42110002010020,500
Fila22000000000100,000
Hoffman31100001120010,000
Ścibór22000000000000,000

Zawodnicy Rawy Katowice mogli cieszyć się z zasłużonego, podwójnego zwycięstwa. Na pochwałę przede wszystkim zasłużyli miotacze, którzy mimo przydarzających się słabszych momentów rozegrali solidne zawody. Mocnym punktem gry defensywnej okazali się także łapacze, którzy imponowali pewnością i skutecznością swoich zagrań. Zarówno Paweł Sitko w pierwszym jak i Piotr Szczygieł w drugim spotkaniu spisali się bardzo dobrze, kierując poczynaniami defensywy swojej drużyny. Gracze zapola i infildu popełnili w tym dwumeczu kilka błędów, których w przyszłości trzeba unikać, jednak część z nich popełniona została przez nowych zawodników, którzy zbierają pierwsze szlify na baseballowych boiskach. Jeżeli chodzi o grę ofensywną, to patrząc na ilość zdobytych punktów należy być zadowolonym, jednak ilość skutecznych odbić, szczególnie w pierwszym meczu nie powala na kolana. Cieszy skuteczne poruszanie się po bazach, szczególnie w wykonaniu bardziej doświadczonych graczy. Mniej doświadczeni zawodnicy ciągle mają w tym aspekcie spore braki, które jednak z meczu na mecz nadrabiają.

Po dwóch zwycięstwach zawodnicy Rawy Katowice w dobrych humorach mogą udać się na dwutygodniowe urlopy. Treningi rawiacy wznowią 3 lipca, kiedy to rozpoczną oni przygotowania do eliminacji Pucharu Polski oraz trzeciego turnieju grupy południowej 1 Ligi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *