Porażka w deszczowym sparingu

Ravens Lunlin -news

Po pracowitej sobocie, w czasie której katowiccy baseballiści mierzyli się z Silesią Rybnik, przyszedł czas na spotkanie sparingowe. Na niedzielę zaplanowany został sparingowy dwumecz z drużyną Ravens Lublin, który odbywał się na boisku przy ulicy Partyzantów w Rybniku. Katowiczanie chcąc poprawić sobie nastroje po sobotnich porażkach liczyli na podwójne zwycięstwo. Dobra postawa rawiaków w konfrontacji z Silesią Rybnik napawała dodatkowym optymizmem, lecz wszyscy w Katowicach zdawali sobie sprawę z tego, że przeciwnicy z Lublina postawią twarde warunki.

Pierwsze niedzielne spotkanie rozpoczęło się przedwcześnie, a mianowicie o godzinie 10.00. Stało się tak z powodu deszczu, który towarzyszył baseballistom przez cały dzień. W obawie przed nasileniem opadów trenerzy obu drużyn postanowili nie zwlekać z rozpoczęciem meczu. Rawiacy mecz rozpoczęli w obronie, a na górkę miotacza desygnowany został Robert Hoffman. Już w pierwszej zmianie goście pokazali, że na boisko wyszli, aby powalczyć o zwycięstwo. Dwa soczyste wybicia w połączeniu z dwoma bazami zdobytymi po błędnych narzutach miotacza oraz błędzie obrony przełożyły się na dwa obiegi dla drużyny Ravens. W momencie gdy wszyscy spodziewali się mocnej odpowiedzi ze strony katowiczan Lublinianie udowodnili że potrafią także grać w obronie, nie tracąc punktu w tej zmianie. Druga część meczu rozpoczęła się od dalszej ofensywy drużyny przyjezdnych. Drugiego hita zaliczył Tomasz Fojcik, a swoje dołożyli także inni gracze, którzy wykorzystując błędy obrony dotarli dwukrotnie do bazy domowej. Katowiczanie zdołali przebudzić się przechodząc do gry w ataku. Skuteczne odbicie zaliczył w tej zmianie Aron Fila, a reszta pałkarzy wykorzystała słabszy moment w grze miotacza, który zaliczył aż cztery bazy oddane po błędnych narzutach, co pozwoliło rawiakom na odrobienie strat. Punkty w tej zmianie dla katowiczan zdobywali Wojciech Gwioździk, Aron Fila, Robert Hoffman oraz Dominik Matusiak. Po dwóch zmianach zespoły remisowały 4:4. Gdy wydawało się, że teraz mecz przebiegnie pod dyktando drużyny z Katowic, goście mocno się zmobilizowali i kolejny raz uciekli rywalom. W trzecim inningu zaaplikowali oni rywalom trzy punkty nie tracąc przy tym ani jednego. Katowiczanom dopiero w czwartej odsłonie spotkania udało się zagrać w obronie na tyle dobrze, by nie stracić punktu. Niestety przechodząc do gry w ataku potrafili oni odrobić tylko jeden obieg, którego autorem był Piotrek Szczygieł. Z każdą kolejną minutą gry warunki pogodowe pogarszały się i nie było pewności czy spotkanie uda się rozegrać do końca. W piątej zmianie Ravensi powrócili do dobrej gry ofensywnej i dorzucili do swojego konta kolejne trzy punkty. Baseballiści Rawy Katowice starali się odrobić straty. Punkty dla gospodarzy zdobyli Robert Hoffman i Beniamin Tasarz, jednak mimo tego, że katowiczanie mieli obstawione bazy, to nie zdołali oni zdobyć kolejnych obiegów. Po piątej zmianie deszcz przybrał na sile i sędziowie postanowili zakończyć spotkanie. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 10:7, a goście odnieśli zasłużone zwycięstwo.

Katowiczanie nie popisali się w tym spotkaniu w żadnym elemencie gry. Nie radzili oni sobie w ataku, notując zaledwie trzy skuteczne odbicia w przeciągu pięciu zmian. Nie najlepszy występ na górce miotacza zaliczył Robert Hoffman, który jednak musiał zmierzyć się z trudnymi warunkami atmosferycznymi, a dodatkowo nie otrzymał on zbyt dużego wsparcia od swoich kolegów z obrony. W niej rawiakom kilkukrotnie przydarzały się proste błędy skutkujące kolejnymi bazami dla przeciwników. Na plus zaliczyć można na pewno to, że w zespole z Katowic przez dłuższy wymiar czasu mogli pokazać się nowi gracze, którzy zyskują tym samym niezbędne doświadczenie. Miejmy nadzieje, że katowiczanie wyciągną wnioski z weekendowych spotkań, które w przyszłości przełożą się na lepsze wyniki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *