Rawa wygrywa z Barons II Wrocław!

13040945_1159368107441913_2342446069768710464_o

W sobotę odbyła się inauguracja I ligi baseballu. Zawodnicy Rawy Katowice oczekiwali na to wydarzenie przez całą zimę. Powodem tych oczekiwań był zeszły sezon, w którym rawiacy nie odnieśli ani jednego zwycięstwa na pierwszoligowym froncie. Po zimowych przygotowaniach w zawodnikach i sztabie trenerskim odżyła jednak wiara w możliwość odnoszenia zwycięstw. W pierwszym spotkaniu rywalami katowiczan byli baseballiści Barons II Wrocław, którym podopieczni Michała Glumińskiego ulegali aż trzykrotnie w zeszłorocznych rozgrywkach. Była to więc doskonała okazja na rewanż i szansa na udany początek sezonu.

Gospodarzami sobotniego spotkania byli zawodnicy Rawy Katowice. Tradycją stał się już fakt, że baseballiści ze stolicy Górnego Śląska swoje domowe mecze rozgrywają na wyjeździe. Tym razem areną zmagań było boisko baseballowe w Rybniku. Mecz z wrocławianami rozpoczął się o godzinie 14:00, a rawiacy przystąpili do niego w swoim najsilniejszym składzie. W wyjściowej dziewiątce nie zabrakło nowych nabytków z Częstochowy, a więc Michała Cieśli i Russella Prossa.

Line Up:

  1. Patryk Michna SS
  2. Piotr Szczygieł P
  3. Michał Glumiński 3B
  4. Paweł Sitko C
  5. Jon Russell Pross LF
  6. Paweł Szczęsny 1B
  7. Michał Cieśla 2B
  8. Robert Hoffman CF
  9. Dominik Matusiak RF

Ławka rezerwowych również prezentowała się okazale. Do dyspozycji trenera byli między innymi doświadczony zapolowy Wojciech Gwioździk oraz ogrywani w zeszłym sezonie Beniamin Tasarz, Ernest Gajos i Łukasz Czypionka.  Szeroki skład uzupełniali tegoroczni rookies.

Zawodnicy Rawy rozpoczęli mecz od obrony. Już na początku spotkania było widać, że podopieczni Michała Glumińskiego utrzymywali swoją koncentrację na bardzo wysokim poziomie. Gdy pierwszy pałkarz wrocławian odbił piłkę daleko na zapole wydawało się, że to wrocławianie rozpoczną mecz od mocnego uderzenia, na szczęście świetnym złapaniem piłki z powietrza popisał się środkowozapolowy Robert Hoffman. Zagranie dodało pewności rawiakom, a zwłaszcza desygnowanemu tego dnia na górkę miotacza Piotrowi Szczygłowi. W kolejnych dwóch akcjach, to on kontrolował wydarzenia na boisku i po dwóch słabszych odbiciach wrocławian katowiczanie mogli przystąpić do ataku. Już pierwszy pałkarz Patryk Michna dał sygnał do dobrej gry, gdy po pięknym hicie w okolice środkowegozapola znalazł się na pierwszej bazie. Bardzo dobre odbicie zaprezentował też grający trener rawiaków Michał Glumiński. Odbicia Patryka i Michała oraz bazy darmo oddane przez wrocławskiego miotacza wystarczyły na zbudowanie trzypunktowej przewagi już na początku spotkania. Obiegi dla Rawy zdobyli Patryk Michna, Piotr Szczygieł oraz Paweł Sitko.

Kolejne 2 zmiany, to bardzo dobra gra katowiczan w obronie i systematyczne budowanie przewagi w ataku. Doskonale narzucał Piotr Szczygieł, który w tym okresie zaliczył 2 strikeouty i dopuścił do zajęcia tylko drugiej bazy. Piotrka wspierali również infielderzy, którzy robili bardzo pewne outy. W ataku katowiczanie zdobyli kolejne 3 punkty. Zasłużone obiegi wypracowali Dominik Matusiak, Piotr Szczygieł oraz Michał Cieśla. Warto zaznaczyć, że Piotrek zdobył obieg po udanym zagraniu sacrifice fly w wykonaniu Pawła Sitko.  Po 3 zmianach baseballiści z Katowic prowadzili 6:0.

W czwartym inningu przyszedł jednak kryzys. Wrocławianie otrząsnęli się z początkowego letargu i zaczęli sobie radzić  z narzutami miotacza Rawy. Kilka hitów, baz oddanych za darmo oraz słabsza postawa infieldu zadecydowały o zmianie na pozycji miotacza. Trener Paweł Sitko zdecydował, że Piotrka Szczygła zastąpi Russell Pross. Mimo, iż nowy miotacz uspokoił nieco sytuacje, to wrocławianie i tak odrobili aż 4 punkty. Rawiacy nie zamierzali jednak złożyć broni. W dograniu czwartej zmiany podopieczni Michała Glumińskiego wykorzystali błędy wrocławskiego miotacza i zdobyli aż 5 obiegów. Punkty dla katowiczan zdobywali: Ernest Gajos, Michał Glumiński, Russell Pross, Paweł Szczęsny oraz Michał Cieśla, który popisał się także ładnym hitem. Po czwartej zmianie gospodarze prowadzili 11 do 4.

Podczas 5 i 6 inningu gra obu drużyn wyrównała się. Solidne zawody na górce miotacza rozgrywał Russell Pross. W trakcie 5 i 6 zmiany miotacz stracił 4 obiegi. Większość straconych punktów nie była jednak winą miotacza. Nieźle odbijali wrocławianie, ale to baseballiści z Katowic popełniali kluczowe błędy w obronie. Podczas szóstej zmiany dwa błędy popełnił środkowozapolowy Robert Hoffman, któremu jedna z piłek uciekła prosto z rękawicy. Gra rawiaków w ataku pozwoliła jednak zachować im dystans dzielący ich od baronów. Podczas 5 zmiany rawiacy zdobyli 3 obiegi, w czym dużą zasługę miało przepiękne odbicie pod płot Russella Prossa, po którym zawodnik znalazł się na 2 bazie. Obiegi dla katowiczan zdobywali Paweł Sitko, Russell Pross i Paweł Szczęsny. Po 6 zmianach drużyna Barons II Wrocław ulegała zawodnikom ze stolicy Górnego Śląska 8 do 14.

Podczas ostatniej 7 zmiany, gdy wydawało się już, że katowiczanie mają pewne zwycięstwo, na ostatni zryw zdobyli się zawodnicy z Wrocławia. Od początku inningu na pozycji miotacza występował Paweł Szczęsny, który nie zaliczy swojego pobytu na górce do udanych.  Mimo iż narzuty miotacza były stosunkowo przyzwoite, to nie potrafił on skończyć spotkania. Kilku pałkarzy dostało się na bazy, gdy mieli już 2 strajki, błędy popełniali też zawodnicy z pola. Barons powoli doganiali rawiaków.  Gdy zawodnicy z Wrocławia mieli już 2 outy emocje sięgnęły zenitu. Po akcji, w której łącznik Patryk Michna, starał się wykonać rzut z kolan na pierwszą bazę, trudnej piłki nie złapał przesunięty wcześniej  na pozycję pierwszobazowego Robert Hoffman. To zaowocowało kolejnymi obiegami wrocławian i ku rozpaczy katowiczan remisem! W tym momencie Pawła Szczęsnego na górce miotacza zastąpił Robert Hoffman. Nowy miotacz  utrzymał wodze na nerwy i oddał zaledwie 3 rzuty. Ostatni z nich został odbity do łącznika Patryka Michny. Tym razem zawodnik nie pomylił się i posłał piłkę prosto do pierwszobazowego, co pozwoliło na wykonanie trzeciego outu i zakończenie zmiany. Wynik meczu był jednak remisowy i baseballiści Rawy musieli dogrywać zmianę w ataku. Udanymi odbiciami popisali się Paweł Szczęsny i Robert Hoffman. Temu pierwszemu udało się też zdobyć bazę domową, gdy łapacz wrocławian nie złapał narzuconej przez miotacza piłki. To zakończyło mecz i zawodnicy z Katowic mogli cieszyć się z zwycięstwa 15:14!

Podsumowując mecz w wykonaniu podopiecznych Michała Glumińskiego można zauważyć, że był on bardzo nierówny. Trzy pierwsze zmiany były świetne, kolejna część meczu, to już z kolei błędy i niepotrzebna nerwówka. Na szczęście katowiczanom udało utrzymać się prowadzenie, dzięki czemu zanotowali udane otwarcie sezonu. Już za tydzień Rawa Katowice zmierzy się z Gepardami Żory, które pokonały Barons II Wrocław 11:3. Jeżeli przeciwko Gepardom wybiegną na boisko zawodnicy Rawy z początku spotkania z Barons, to kibice będą mogli być świadkami bardzo ciekawego i wyrównanego widowiska!

Zespół 1 2 3 4 5 6 7 R H E
Barons Wrocław II
0 0 0 4 2 2 6 14 11 4
Rawa Katowice 3 2 1 5 3 0 1 15 9 4
zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Michna55110000030020,200
Szczygieł2020000203000
Glumiński54110001010010,250
Sitko54200000010020,000
Pross43221001020020,667
Szczęsny53310001120020,333
Cieśla53210002030120,333
Hoffman53010002010120,333
Matusiak32110001020000,500
Gajos32100001000010,000
Śniegowski11000000000000,000
Tasarz11000000000010,000

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *