Rawa wygrywa z Barons Wrocław II – Shotout Pawła Sitko!

ZN - Barons

Na ten mecz rawiacy przygotowywali się bardzo długo. Od momentu kiedy Gepardy Żory zagwarantowały sobie zwycięstwo w Grupie południowej I ligi priorytetem podopiecznych Michała Glumińskiego stało się pokonanie Barons Wrocław II i zapewnienie sobie drugiego miejsca w grupie południowej. Powyższe zadanie nie było oczywiście łatwe, ponieważ wrocławianie toczyli w tym roku wyjątkowo wyrównane pojedynki z naszymi baseballistami.  Nikt w klubie ze stolicy Górnego Śląska nie wyobrażał sobie jednak powtórki z zeszłego sezonu, kiedy to rawiakom przyszło rywalizować o najniższe lokaty w lidze.

Ostateczna rozgrywka z Baronami odbyła się na turnieju w Żorach. Do tego spotkania katowiczanie przystąpili w bardzo silnym składzie, brakowało jedynie etatowego łącznika Patryka Michny.  Aby zniwelować te osłabienie trener Michał Glumiński “za pięć dwunasta” zgłosił do gry w I lidze Tajwańczyka Che Chung Lin. Popularny Justin od kilku miesięcy trenował z zespołem i korzystnie wypadał w meczach Śląskiej Ligi Baseballu. W wyjściowym składzie Rawy Katowice nie było wielu zaskoczeń. Pozycję miotacza zajął doświadczony Paweł Sitko, jego piłki łapał Piotr Szczygieł a resztę infieldu uzupełnili: Paweł Szczęsny 1B, Che Chung Lin 2B, Dominik Matusiak SS, Michał Glumiński 3B. Na środku zapola zameldował się Robert Hoffman, a na jego bokach wystąpili lewozapolowy Beniamin Tasarz oraz prawozapolowy Aron Fila.

Baseballiści Rawy Katowice zaczęli mecz od obrony. O ile początki meczów w wykonaniu katowiczan bywają różne, o tyle te spotkanie rozpoczęli wyjątkowo dobrze. Paweł Sitko dobrze wszedł w mecz i stoczył wyrównane pojedynki z pierwszym i drugim pałkarzem rywali. W obu przypadkach naszemu miotaczowi pomocy udzielił trzeciobazowy Michał Glumiński, który wykonał dwa pewne outy na pierwszej bazie. Z trzecim pałkarzem Paweł rozprawił się już sam notując swój pierwszy strikeout w tym spotkaniu. Do ataku rawiacy przystąpili pełni werwy. Trener Baronów Marek Kubiszewski desygnował na górkę miotacza młodego Pawła Woźniaka. Perspektywiczny zawodnik nie potrafił jednak się wrzucić w strefę, a zawodnicy z Katowic skrzętnie to wykorzystali i zaliczyli kilka spacerów na 1 bazę. W momencie kiedy rawiacy zdobyli 2 obiegi za sprawą dobrego poruszania się po bazach Michała Glumińskiego i Piotrka Szczygła wrocławianie podjęli decyzję o zmianie miotacza. Młodego Pawła Woźniaka zastąpił niezwykle doświadczony Łukasz Tur. Miotacz wszedł na górkę w niekorzystnej sytuacji, ponieważ miał obstawione bazy, do końca zmiany brakowało jednak tylko jednego outu.  Rawiakom udało się uszczknąć jeszcze jeden obieg za sprawą szczęśliwego odbicia Arona Fili, który sprowadził na dom Pawła Szczęsnego. Ósmy pałkarz Robert Hoffman odbił prosto do drugobazowego, który wyautował go na pierwszej bazie. W ten sposób pierwsza zmiana dobiegła końca, a podopieczni Michała Glumińskiego prowadzili 3 do 0.

W kolejnych 2 zmianach utrzymywał się status quo. Warto jednak zwrócić uwagę na postawę miotaczy. Łukasz Tur swoim bardzo niewygodnym narzutem sprawił katowiczanom wiele trudności. O ile rawiacy nie mieli problemów z wybijaniem jego piłek, o tyle jakość tych odbić pozostawiała wiele do życzenia. Młodzi Baroni bez problemu radzili sobie z tymi uderzeniami. Solidny występ Łukasza Tura przyćmiewał jednak miotacz Rawy Katowice. Paweł Sitko podczas 2 i 3 zmiany zanotował aż 5 strikeoutów i tylko raz pomógł mu trzeciobazowy Michał Glumiński, który podczas 2 zmiany po raz kolejny udanie outował biegacza na 1 bazie.

Czwarta zmiana nie była już aż tak udana dla obu miotaczy. Paweł dalej miotał dobrze, ale tym razem potrzebował pomocy swoich kolegów. Na bazach dobrze zagrali Paweł Szczęsny i Che Chung Lin, a out na środku zapola wykonał Robert Hoffman. Tyle szczęścia co Paweł nie miał Łukasz Tur. Baseballiści z Katowic zaczęli sobie co raz lepiej radzić z jego narzutami. Po hitach Pawła Sitko, Michała Glumińskiego, Piotrka Szczygła oraz Dominika Matusiaka obiegi zdobyli trzej pierwsi. Po 4 zmianach Rawa prowadziła 6:0, co pozwalało z optymizmem patrzeć na dalszą część meczu.

Ostatnie inningi nie przyniosły istotnych zmian. Dobre zawody na górce kontynuowali Paweł Sitko i Łukasz Tur. W ostatniej siódmej zmianie gdy zwycięstwo katowiczan wydawało się już dość pewne Paweł Sitko mógł powalczyć o swoje indywidualne osiągnięcie – czyli shotout (brak obiegów rywala podczas całego meczu). Wychowanek Michała Glumińskiego doskonale utrzymał nerwy na wodze i w ostatniej zmianie zanotował 2 strikeouty. Gdy rawiacy wykonali ostatni out miotacz utonął w uściskach kolegów i wszyscy razem mogli celebrować zasłużone zwycięstwo.

Cała drużyna zagrała bardzo dobre zawody grając niezwykle konsekwentnie i mądrze. Rawiaków nie powstrzymał nawet ekstraligowy miotacz, który wszedł na górkę już podczas 1 zmiany. Sam siebie w tym meczu przeszedł Paweł Sitko. Starter Rawy Katowice podczas siedmiu zmian zanotował 11 strikeoutów i pozwolił rywalom tylko na 3 odbicia oraz oddał im zaledwie 2 bazy za darmo. Taki bilans pozwolił miotaczowi osiągnąć pierwszy w historii klubu shotout. Dodatkowo Paweł zaliczył 2 udane odbicia w ataku, co bezsprzecznie uczyniło go bohaterem spotkania.

Dzięki zwycięstwu z Baronami zawodnicy ze stolicy Górnego Śląska będą mogli zmierzyć się w fazie play-off z Yankees Działdowo. Stawką spotkania będzie zajęcie 3 miejsca w rozgrywkach I ligi oraz prawo awansu do Ekstraligi.

Zespół 1 2 3 4 5 6 7 R H E
Barons Wrocław II
0 0 0 0 0 0 0 0 3 2
Rawa Katowice 3 0 0 3 0 0 0 6 7 3
zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Sitko43121001000000,667
Glumiński44221000010100,500
Szczygieł42210000220000,500
Matusiak44010000010200,250
Szczęsny32100001000000,000
Lin31000002020020,000
Fila22010000000110,500
Hoffman33000000000000,000
Tasarz32000000100100,000
Gwioździk11000000000100,000

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *