Własne boisko nie pomogło – Rawa przegrywa z Barons II Wrocław!

Zdjęcie news

W minioną sobotę, 30 czerwca na boisku przy ulicy Minimalnej w Żorach odbył się mecz w ramach 1 Ligi, w którym mierzyły się zespoły Rawy Katowice oraz Barons II Wrocław. Dla zawodników ze stolicy Górnego Śląska była to pierwsza okazja do występu w roli gospodarza w rozgrywkach na zapleczu Ekstraligi. Katowiczanie, aby nadal liczyć się w grze o mistrzostwo potrzebowali dwóch zwycięstw. Wrocławianie natomiast chcieli zrewanżować się rywalom za dwie porażki odniesione na własnym boisku pod koniec kwietnia. 

W pierwszym spotkaniu tego dnia, które rozpoczęło się o godzinie 11.00 na boisku zameldowała się następująca dziewiątka: P – Patryk Michna, C – Paweł Sitko, 1B – Jakub Osiński, 2B – Che Chung Lin, 3B – Paweł Szczęsny, SS – Norbert Myrek, LF – Wojciech Gwioździk, CF – Robert Hoffman, RF – Arkadiusz Michlewski. Na ławce rezerwowych mecz rozpoczęli: Aron Fila, Adam Zagórski oraz Agnieszka Borowska.

Mecz toczony w szybkim tempie lepiej rozpoczęli Rawiacy. Po udanym odbiciu Patryka Michny pierwszy punkt w tym meczu zdobył Arkadiusz Michlewski. Wrocławianie do remisu doprowadzili w drugim iningu, a w trzecim po zdobyciu dwóch kolejnych obiegów wyszli oni na prowadzenie 3:1. Niestety baseballiści Rawy Katowice nie radzili sobie z piłkami narzucanymi przez motaczy gości, przez co licznik punktów zatrzymał się na liczbie 1. Przez cztery zmiany dobrze na górce miotacza radził sobie Patryk Michna, niestety pałkarze Baronsów w piątej zmianie znaleźli sposób na jego narzuty. Mimo, iż został on zmieniony przez Jakuba Osińskiego katowiczanie stracili w tej zmianie trzy obiegi. Szósty ining przyniósł przebudzenie ofensywy gospodarzy. Po skutecznym odbiciu Roberta Hoffmana do bazy domowej zdołali dobiec Patryk Michna oraz Paweł Sitko co pozwoliło odrobić cześć strat. Niestety siódma i jednocześnie ostatnia zmiana padła łupem Baronów, którzy wygrali ją 1:0, a cały mecz 7:3.

Zespół  1 2 3 4 5 6 7 R H E
Barons II Wrocław 0 1 2 0 3 0 1 7 10 4
Rawa Katowice 1 0 0 0 0 2 0 3 5 2

Niestety pierwszy mecz tego dnia nie poszedł po myśli gospodarzy. Katowiczanie mimo, iż zagrali niezłe zawody w obronie, to w ofensywie zaprezentowali się bardzo słabo. Zaliczyli oni osiem strajkautów, a duża część z odbitych przez nich piłek nie stanowiła problemu dla wrocławskich defensorów. Całkiem dobrze zaprezentowali się także na górce miotacza Patryk Michna i Jakub Osiński, którzy przez większość spotkania radzili sobie z pałkarzami gości.

W drugim meczu tego dnia trener Michał Glumiński dokonał tylko jednej zmiany personalnej. Za Wojciecha Gwioździka na zapole wybiegł Aron Fila, obok którego grali Che Chung Lin oraz Arkadiusz Michlewski. Pozycję miotacza zajął Robert Hoffman, a jego piłki wyłapywał Paweł Sitko. Pozostałe pozycje w infildzie zajęli: Jakub Osiński, Norbert Myrek, Patryk Michna oraz Paweł Szczęsny.

Spotkanie, które rozpoczęło się o godzinie 13.45 katowiczanie rozpoczęli bardzo nerwowo i niepewnie. Mimo, iż stracili oni tylko jeden punkt ich gra pozostawiała bardzo wiele do życzenia. Gdy w dograniu pierwszej zmiany zdobyli oni dwa punkty (obieg zaliczyli Arkadiusz Michlewski oraz Patryk Michna) wydawało się, że opanowali oni nerwy i w dalszej części meczu będą powiększać przewagę. Niestety stało się zupełnie inaczej. Wrocławianie zaliczyli siedem kolejnych hitów z rzędu, co przyczyniło się do zdobycia aż siedmiu obiegów w tej części meczu. Trener Michał Glumiński reagując na taki obrót spraw zdecydował się na zmianę miotacza już w tej części spotkania, którą na górce dokończył Paweł Sitko. Rawiacy odpowiedzieli zdobyciem tylko jednego punktu i Baronsi prowadzili 8:3. Nowy miotacz pozwolił zatrzymać ofensywę rywali do szóstego iningu. W tym czasie gospodarze zdołali odrobić dwa obiegi i zapowiadało się, że końcówka meczu będzie bardzo wyrównana. Szósta zmiana okazała być się prawdziwą wymianą ciosów, w której przyjezdni na bazę domową dobiegali trzykrotnie, a gospodarze czterokrotnie. W tym czasie w zespole Rawy Katowice doszło do zmiany na górce miotacza, a Pawła Sitko zastąpił Che Chung Lin. W ostatniej zmianie wrocławianie wyprowadzili nokautujący cios, zdobywając cztery punkty, po których gospodarze już się nie podnieśli.

Zespół  1 2 3 4 5 6 7 R H E
Barons II Wrocław 1 7 0 0 0 3 4 15 15 3
Rawa Katowice 2 1 0 2 0 4 0 9 7 4

Mecz zakończył się wynikiem 15:9 na korzyść przyjezdnych, którzy odnieśli drugie zwycięstwo tego dnia. Rawiacy mimo tego, iż zdobyli dziewięć punktów nie zaprezentowali się dobrze w ataku, notując aż trzynaście strajkautów. Podejmowali oni także błędne decyzje poruszając się po bazach, łapiąc przy tym niepotrzebne auty, które tylko dodatkowo wybijały ich z rytmu. Także defensywa spisała się poniżej oczekiwań. Duża liczba nieporozumień, prostych błędów i złych wyborów powodowały coraz większą nerwowość.

Dwie porażki odniesione na własnym boisku przekreśliły szansę katowickich baseballistów na mistrzostwo 1 Ligi. Przed nimi jednak jeszcze sześć spotkań, w których z całą pewnością będą chcieli oni zaprezentować się z lepszej strony, pokazując, że ostatnie przegrane, były tylko wypadkiem przy pracy. Teraz pozostaje im rzetelnie przygotować się do następnych meczy, w których wszyscy oczekują od nich zwycięstw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *