Za wcześnie na Ekstraligę – Rawa przegrywa w turnieju finałowym 1 Ligi

Playoff 1liga14 Rawa-MG

W ubiegłą niedzielę, 19 października, odbył się turniej finałowy 1 Ligi. Miejscem rozgrywania spotkań, których stawką był awans do najwyższej klasy rozrywkowej, był stadion w Miejskiej Górce. W turnieju oprócz gospodarzy wzięły udział także zespoły Feniksów Warszawa oraz Rawy Katowice. Drużyny rywalizowały w bezpośrednich pojedynkach, a dwie najlepsze drużyny zyskiwały prawo do startu w Ekstralidze w sezonie 2015.

Zawodnicy Rawy Katowice ze stolicy Górnego Śląska wyjechali już w sobotni wieczór, aby przedmeczową noc spędzić w nieodległym od miejsca rozgrywania turnieju Rawiczu. Komfortowa organizacja wyjazdu przyczyniła się do tego, iż na boisko rawiacy wyszli pełni zapału i sił w walce o zwycięstwa z bardziej doświadczonymi przeciwnikami.

Jednak zanim baseballiści Rawy pojawili się na murawie stadionu przy ulicy Buszy w Miejskiej Górce pierwsze spotkanie turnieju rozegrali zawodnicy miejscowych Demonów i stołecznych Feniksów. Po bardzo wyrównanym i stojącym na wysokim poziomie meczu wygrali gospodarze, pokonujący rywali 4 do 1.

Zawodnicy Rawy Katowice w drugim spotkaniu turnieju stanęli w szranki z podbudowanymi zwycięstwem Demonami, jednak zdeterminowani katowiczanie nie zamierzali przestraszyć się faworyzowanego przeciwnika. Trener Michał Glumiński w pierwszym meczu jako startowego miotacza wybrał Pawła Sitko, licząc iż najbardziej doświadczony miotacz Rawy Katowice sprosta wyzwaniu w postaci przeciwnika z ekstraklasową przeszłością. Początek meczu był bardzo wyrównany. W pierwszej zmianie na prowadzenie wyszli rawiacy, którzy po niemal bezbłędnej grze w obronie potrafiła zdobyć obieg, którego autorem był Arek Michlewski. Druga zmiana to popis gry defensywnej obu drużyn, które nie pozwoliły przeciwnikom na zdobycie punktu. W trzeciej zmianie gospodarzom turnieju udało się odrobić straty i po trzeciej zmianie na tablicy widniał wynik 1 do 1. Katowiczanie odzyskali prowadzenie już w następnej zmianie. Po odbiciach Michała Glumińskiego, Pawła Sitko oraz Jakuba Osińskiego do bazy domowej dobiegła pierwszy z nich. Wychodząc na boisko w piątej zmianie, która okazała się być przełomowa, katowiczanie wygrywali 2 do 1. Niestety wtedy to do głosu zaczęły dochodzić największe mankamenty drużyny z Katowic. Obrona zaczęła popełniać mnóstwo niepotrzebnych błędów, które owocowały kolejnymi bazami zajmowanymi przez przeciwników, a dodatkowo siła ofensywna rawiaków spadła praktycznie do zera. Katowiczanie tracili kolejno w piątej i szóstej zmianie po 4 punkty, a w ostatniej siódmej kolejne 3, w tym czasie nie zdobywając nawet jednego obiegu. W szóstej zmianie na górce miotacza Pawła Sitko zastąpił Jakub Osiński, który mimo dobrej dyspozycji, bez wsparcia swoich defensorów oddał przeciwnikom kilka punktów. Ostatecznie katowiczanie, mimo bardzo dobrego meczu do czwartej zmiany, wyraźnie ulegli Demonom w stosunku 12 do 2.

W trzecim meczu turnieju stanęły na przeciw siebie drużyny, z których tylko jedna mogła wywalczyć awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Po porażkach w meczach z Demonami Miejska Górka, obie drużyny były w podobnej sytuacji, do awansu potrzebowały zwycięstwa. W drużynie Rawy na pozycji miotacza wystąpił Patryk Michna, na którym w tym momencie ciążyła ogromna presja. Mimo małego doświadczenia Patryk dobrze rozpoczął mecz i w pierwszej zmianie poradził sobie z pałkarzami Feniksów Warszawa. Niestety, ofensywa baseballistów Rawy Katowice nie zdołała wykorzystać dobrego początku meczu. Druga zmiana przyniosła prowadzenie drużyny ze stolicy kraju. Po dwóch bazach oddanych po złych narzutach miotacza oraz błędach obrońców do bazy domowej dobiegł Witold Baranowski.  Trzecia odsłona meczu przyniosła kolejne dwa punkty dla warszawian, którzy coraz śmielej poczynali sobie w ataku w przeciwieństwie do katowiczan, którzy zupełnie nie radzili sobie z miotaczem Feniksów, Markiem Podgórskim. Czwarty inning nie przyniósł punktów żadnej z drużyn i wydawało się, że to idealny moment na to by rawiacy wzięli się do odrabiania strat. Niestety wydarzenia boiskowe potoczyły się w zupełnie innym kierunku. Po bezowocnej grze w ataku zawodnicy z Górnego Śląska popełnili multum błędów w defensywie, które przerodziły się w dziewięć obiegów dla warszawian. Praktycznie każda akcja, kończyła się złym zagraniem defensywy, która kompletnie nie radziła sobie z atakami Feniksów. Nie pomogła także zmiana miotacza na Roberta Hoffmana. Po połowie szóstej zmiany, gdy po raz kolejny baseballiści Rawy Katowice nie zdobyli punktu, a na tablicy wyświetlał się wynik 12 do 0, sędzia zakończył spotkanie z powodu ponad dziesięciopunktowej przewagi jednej z drużyn.

Zawodnicy Rawy Katowice zakończyli więc sezon 2014 1 Ligi na trzeciej pozycji. W meczach fazy finałowej zdecydowanie zawiodły dwa elementy. Przede wszystkim gra na pałce, która wyglądała bardzo słabo, a szczególnie w drugim meczy, gdzie katowiczanie popisali się zaledwie dwoma udanymi odbiciami (Michał Glumiński, Arek Michleski). W obu meczach rawiacy złapali aż 21 strikeoutów. Fatalnie wyglądała też defensywa katowiczan. Mnóstwo niewymuszonych błędów, złe decyzje boiskowe oraz brak koncentracji spowodował, że zwycięstwa przeciwników były tak okazałe. Na pochwałę zasługują miotacze Rawy, którzy pokazali się z dobrej strony. Zarówno Paweł Sitko jak i Patryk Michna ograniczali zapędy ofensywne przeciwników, pozwalając na wyrównaną grę mimo słabych wyników pałkarzy Rawy.

Tak więc pierwszy sezon w 1 Lidze katowiczanie zakończyli dwoma wyraźnymi porażkami, które pokazały, że do Ekstraligi droga jeszcze daleka. Katowiczanie poprawić muszą grę w obronie oraz na pałce, jeżeli w przyszłym sezonie chcą być brani pod uwagę w walce o awans. Swoją postawą udowodnili oni jednak, iż potencjał drużyny jest duży. Oba mecze do piątej zmiany wyglądały przyzwoicie, a o zdecydowanych wygranych rywali zadecydowały fatalne drugie części meczów.

Na zakończenie pragniemy pogratulować drużynom Demonów Miejska Górka oraz Feniksów Warszawa awansu do Ekstraligi. Na boisku udowodnili oni, że sportowo obie drużyny są gotowe do walki w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obu drużynom życzymy dalszych sukcesów już w rywalizacji z drużynami Ekstraligi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *