Zabrakło niewiele – Rawa przegrywa w Kutnie

Zdjęcie - Yankees

9 października na obiekcie Małej Ligi baseballiści Rawy Katowice stanęli do walki o trzecie miejsce w rozgrywkach I Ligi. Dla podopiecznych Michała Glumińśkiego byłoby to powtórzenie wyniku z 2014 roku, kiedy to w swoim pierwszym sezonie w oficjalnych rozgrywkach sprawili dużą niespodziankę zajmując miejsce na najniższym stopniu podium. Jednak aby tego dokonać, katowiczanie musieli zmierzyć się z drużyną Yankees Działdowo. Spotkania “małego finału” I Ligi były pierwszymi konfrontacjami obu drużyn więc zespoły przystępowały do zmagań nie wiedząc zbyt wiele o swoim rywalu.

Katowiczanie do Kutna wybrali się już w sobotni wieczór. Po pokonaniu długiej trasy czternastoosobowy skład Rawy Katowice zameldował się w hotelu, a zawodnicy rozeszli się po pokojach by odpocząć przed zbliżającymi się spotkaniami. Trener Michał Glumiński miał do dyspozycji mocny skład, w którym zabrakło jedynie Natalii Ciarcińskiej, Łukasza Czypionki oraz Tomka Zagórskiego. Mimo iż od ostatniego spotkania rawiaków minął miesiąc, pozostawali oni w pełnym treningu, a efekty tych przygotowań mieli zaprezentować już w niedzielę.

Katowiczanie na boisku przy Alei Małej Ligi zameldowali się już o godzinie 9.00, aby dobrze przygotować się do spotkania. Po rozgrzewce przeprowadzone zostało rozpałkowanie, a następnie rozrzut. Później trener Michał Glumiński przedstawił wyjściową dziewiątkę na pierwsze spotkanie. Pozycję miotacza zajął Paweł Sitko, a jego piłki wyłapywać miał Piotr Szczygieł. Pozostałe pozycje w infildzie zajęli: Paweł Szczęsny – 1B, Che Chung Lin – 2B, Michał Glumiński – 3B, Patryk Michna – SS. Jako zapolowi w tym meczu wybrani zostali Robert Hoffman, Dominik Matusiak oraz Aron Fila. Mecz rozpoczął się punktualnie o godzinie 11.00, a z powodu złych warunków atmosferycznych, które negatywnie wpłynęły na stan boiska sędziowie już na początku spotkania zaznaczyli, że rywalizacja może zakończyć się po pięciu zmianach.

Jako pierwsi do ataku przystąpili katowiczanie. Zdobywane punktów utrudnić miał im Łukasz Przybułek, który rozpoczął mecz na górce miotacza. Rawiacy w pierwszej zmianie zagrali bardzo rozważnie w ataku, zdobywając dwa obiegi, głównie dzięki błędnym narzutom miotacza. Na bazę domową dobiegli Piotr Szczygieł i Michał Glumiński. Niestety także katowiczanom przytrafiły się błędy w obronie. Pochodną jednego z nich była utrata punktu, na szczęście tylko jednego i pierwszą zmianę rawiacy zakończyli prowadząc 2 do 1. W drugiej odsłonie spotkania miotacz gospodarzy opanował nerwy i mimo jednej bazy oddanej po błędnych narzutach uniknął on straty kolejnych punktów. Inaczej było w przypadku katowiczan. Mimo prowadzenia, w ich grze widać było dużą niepewność, a kolejne błędy w obronie przyczyniły się do straty dwóch obiegów i utraty prowadzenia. Wydawało się, że straty zostaną odrobione przez przyjezdnych już w trzeciej części meczu. Dwóch kolejnych pałkarzy, Michał Glumiński i Dominik Matusiak zostali trafieni piłką przez miotacza, przez co znaleźli się na bazach. Całą sytuacje opanowali jednak defensorzy zespołu Yankees, a coraz lepiej spisywał się także ich miotacz. W czwartej zmianie swoją szansę kolejny raz mieli przyjezdni. Przy jednym aucie na koncie obstawili oni biegaczami trzecią i drugą bazę, gdy wydawało się, że goście nie zmarnują nadarzającej się okazji. Kolejny raz wielkim opanowaniem wykazali się gracze z Działdowa, którzy poradzili sobie z dwoma kolejnymi pałkarzami i utrzymali prowadzenie. W dograniu zmiany dzięki dobrej postawie graczy infildu Rawy Katowice wynik nie uległ zmianie i losy meczu miały rozstrzygnąć się w ostatniej, piątej zmianie. W niej defensorzy gospodarzy szybko wyautowali dwóch pierwszych pałkarzy, czym znacznie przybliżyli się do wygranej. Mimo, iż pierwszą bazę po błędnych narzutach miotacza zajął Robert Hoffman, było to wszystko na co było stać katowiczan w tej zmianie, a gracze obrony poradzili sobie z kolejnym pałkarzem.

Tym samym mecz zakończył się wynikiem 4 do 2 dla drużyny Yankees Działdowo, a rawiacy swojej szansy musieli szukać w drugim spotkaniu. Bardzo dobre spotkanie rozegrał miotacz drużyny Yankees Działdowo Łukasz Przybułek, który skutecznie ograniczał ofensywne zapędy swoich rywali. Dostał on także duże wsparcie od graczy defensywy, którzy ustrzegli się błędów. Zawodnicy Rawy Katowice mimo kilku naprawdę dogodnych okazji do zdobycia punktów nie potrafili postawić “kropki nad i”, sprowadzając biegaczy na bazę domową. Zastrzeżenie można mieć także do gry defensywy, której przytrafiły się błędy w początkowej fazie spotkania. Obrońcy Rawy potrafili jednak opanować nerwy i w końcówce spotkania byli dużym wsparciem dla swojego miotacza. Drużyna gospodarzy zasłużenie wygrała pierwsze spotkanie i wypracowała sobie przewagę przed drugim meczem.

 

Zespół 1 2 3 4 5 R H E
Rawa Katowice 2 0 0 0 0 2 1 3
Yankees Działdowo 1 2 1 0 X 4 3 0

zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Michna33000000000200,000
Szczygieł32100001020000,000
Sitko33000000000100,000
Glumiński31100001110100,000
Matusiak31010001100001,000
Szczęsny33000000000200,000
Lin22000000000000,000
Fila11000000000100,000
Hoffman2000000200000
Gwioździk1000000100000

Dwupunktową stratę katowiczanie mieli okazję odrobić w drugim spotkaniu. W nim pozycję miotacza zajął Robert Hoffman, a Paweł Sitko przesunięty został na pozycję łapacza. Michał Glumiński wystąpił na drugiej bazie, a Piotr Szczygieł na trzeciej. Podobnie jak w pierwszym meczu, Paweł Szczęsny wyszedł jako pierwszobazowy, natomiast Patryk Michna jako łącznik. Pozycje na zapolu zajęli Che Chung Lin, Beniamin Tasarz i Dominik Matusiak. Mecz w ataku rozpoczęli zawodnicy Rawy, którzy także w tym spotkaniu musieli mierzyć się z piłkami narzucanymi przez Łukasza Przybułka. Miotacz drużyny Yankees Działdowo dobrze rozpoczął spotkanie i mimo jednej bazy oddanej po błędnych narzutach uniknął on straty punktów. Niestety ta sztuka nie udała się defensywie katowiczan. Rozpoczęli oni mecz bardzo nerwowo i po błędach zarówno ze strony obrońców jak i miotacza ich rywale zdobyli bazę domową aż trzykrotnie. Taki obrót spraw mobilizująco zadziałał na rawiaków. Najpierw skutecznym odbiciem popisał się Paweł Szczęsny, a następnie po trafieniu piłką przez miotacza pierwszą bazę zajął Paweł Sitko. Gdy kolejny pałkarz, Che Chung Lin zaliczył udane odbicie, przez co wszystkie bazy zostały obstawione zawodnikami Rawy wydawało się, że worek z punktami się rozwiąże. Niestety trzech kolejnych pałkarzy zostało wyautowanych po narzutach miotacza. Na szczęście dla katowiczan jeden z rzutów miotacza przeciwników był na tyle niecelny, że nie został wychwycony przez łapacza, co wykorzystał Paweł Szczęsny, który popisał się sprintem z trzeciej bazy i zaliczył pierwszy obieg dla drużyny Rawy. Skutecznie zaczęła funkcjonować także defensywa katowickiego zespołu. W dograniu drugiej zmiany Robert Hoffman popisał się dwoma strikeoutami, co znacznie przyczyniło się do uniknięcia straty kolejnych punktów. Trzecia zmiana okazała się najlepszą tego dnia w wykonaniu podopiecznych Michała Glumińskiego. Skuteczne odbicia w tej części spotkania zaliczyli Piotrek Szczygieł, Michał Glumiński, Robert Hoffman i Patryk Michna, co przy kilku bazach oddanych przez przeciwników po błędnych narzutach przerodziło się w pięć punktów. Katowiczanie dograli tą zmianę w obronie bez straty punktu i czwartą część spotkania rozpoczynali prowadząc 6 do 3. W czwartym iningu gospodarzom turnieju udało się odrobić jeden punkt straty. Najpierw zagrali skutecznie w obronie, a następnie obieg zaliczył Radosław Myśliński. Bardzo dużo emocji przyniosła piąta część spotkania. Gdy pierwszą bazę zajął Robert Hoffman, miotacz drużyny gospodarzy wykonał zdaniem katowiczan nieprawidłowy ruch, co skutkować powinno komendą “balk”, a biegacz powinien zostać przesunięty na drugą bazę. Sędziowie mieli jednak inne zdanie na ten temat, z czym oprócz trenerów nie zgadzał się także Patryk Michna, który za nadmierne dyskusje został wyrzucony z boiska. Jego miejsce musiał zająć Wojciech Gwioździk. Zawodnik ten przesunięty został na pozycję zapolowego, a Dominik Matusiak na łącznika. Niestety gracze Yankees potrafili wykorzystać nerwowość w grze przyjezdnych i zdołali odrobić kolejny punkt. Katowiczanie rozpoczęli szóstą zmianę z jednopunktowym prowadzeniem, którego nie udało im się powiększyć mimo wspaniałego odbicia za dwie bazy w wykonaniu Pawła Szczęsnego. Dodatkowo emocje dalej podkręcał sędzia ustawiony na pierwszej bazie, który orzekł bardzo kontrowersyjny aut na pierwszej bazie, w sytuacji gdy na bazę domową dobiegł zawodnik Rawy. Niestety był to trzeci aut, przez co punkt nie został zaliczony. W dograniu szóstej zmiany gracze z Działdowa zdołali odrobić straty i siódma zmiana zapowiadała się niezwykle ciekawie. W niej bardzo dobrze zaprezentowali się defensorzy drużyny Yankees, a w szczególności gracze infildu, którzy przyczynili się do powstrzymania ataków przeciwników. Przechodząc do defensywy katowiczanie zdecydowali się na zmianę miotacza, a na górce zameldował się Piotr Szczygieł. Niestety po błędnych zagraniach w defensywie bazę domową zdołał zdobyć Paweł Karbowski, czym zakończył on spotkanie. Ostateczny wynik brzmiał zatem 7 do 6 dla drużyny Yankees Działdowo.

W drugim spotkaniu katowiczanie zaprezentowali się zdecydowanie lepiej, szczególnie jeżeli chodzi o grę w ataku. Wielokrotnie udawało się wprowadzać biegaczy na bazy, a do zdobycia kolejnych punktów brakowało bardzo niewiele. Dobre zawody na górce miotacza rozegrał Robert Hoffman, który przez długi czas prowadził rawiaków do zwycięstwa, do którego zabrakło bardzo niewiele. Wsparcie otrzymał on także od pozostałych graczy defensywy, którym jednak przytrafiały się błędy. Lepiej powinna wyglądać także gra zawodników Rawy na bazach, gdzie również zdarzały się błędne decyzje. Niemniej jednak katowiczanie zagrali dobry mecz, przez długi czas wygrywając, a do sukcesu zabrakło chłodnej głowy w końcowej części spotkania w grze defensywnej, a także powiększenia przewagi w grze ofensywnej.

Zespół 1 2 3 4 5 6 7 R H E
Rawa Katowice 0 1 5 0 0 0 0 6 8 1
Yankees Działdowo 3 0 0 1 1 1 1 7 6 0
zawodnikPAABRH2B3BHRBBHPSBCSKRBIAVG
Michna44010000000120,250
Matusiak41100003020010,000
Szczygieł44110000010100,250
Glumiński44110000010200,250
Szczęsny43221001010000,667
Sitko43010000120100,333
Lin44010000010100,250
Tasarz43100001000110,000
Hoffman42010002010110,500
Gwioździk11000000000000,000

Dwumeczem rozegranym w Kutnie zawodnicy Rawy Katowice kończą sezon I Ligi. W swoim trzecim występie w tych rozgrywkach muszą zadowolić się oni czwartym miejscem. Niestety nie udało powtórzyć się wyniku z 2014 roku, a więc trzeciej lokaty. Przyznać trzeba, że stoczyli oni bardzo wyrównany pojedynek z drużyną Yankees Działdowo, która jednak była tego dnia lepsza, popełniając mniej błędów i zasłużenie wygrywając rywalizację. Cieszyć może fakt, iż katowiczanie znacznie poprawili wynik z ubiegłego roku, kiedy to zajęli dziewiąte miejsce w rozgrywkach na zapleczu Ekstraligi. Podopiecznych Michała Glumińskiego na koniec  sezonu czeka jeszcze jeden dwumecz z zespołem Kraków Kings w Śląskiej Lidze Baseballu, który rozegrany zostanie 16 października, a więc w najbliższą niedzielę. Drużynie Yankees Działdowo należą się podziękowania za rywalizacje, sportową postawę oraz gratulacje za zasłużone zwycięstwo. Życzymy im także dalszych sukcesów, być może już w Ekstralidze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *